BUTIKI ZARABIAJĄ NA INDYWIDUALISTACH

Zdunek Małgorzata, Jakubcewicz Sylwia
opublikowano: 1999-10-18 00:00

BUTIKI ZARABIAJĄ NA INDYWIDUALISTACH

Polacy nie doceniają polskich marek

PANTOFLOWA REKLAMA: Informacje o sklepach z nietypową odzieżą rozchodzą się pocztą pantoflową — wyjaśnia Sylwia Stapowicz. fot. Andrzej Wawok

Coraz więcej klientów ubiera się w sklepach oferujących oryginalne ubrania, biżuterię czy buty. Pojedyncze egzemplarze nabywają osoby zdecydowane zapłacić drożej za nietuzinkową rzecz, która pozwala wyróżnić się z tłumu.

W sklepach z nietypową odzieżą szansę na sprzedanie swoich modeli mają polscy artyści i projektanci. Jednak większość niestandardowych rzeczy właściciele butików nadal sprowadzają z zagranicy.

Magia znanej marki

— Polacy nadal wolą znane marki firm zachodnich. Najbardziej znane postaci ze świata polskiej mody nie mogą sobie pozwolić na wliczenie w cenę kreacji nazwiska. Ubrania byłyby wtedy za drogie i nie sprzedawałyby się. Dlatego ceny w mojej w galerii nie przekraczają 2,5 tys. zł — przekonuje Grażyna Hase, projektantka, właścicielka galerii z odzieżą w Warszawie.

W granicach 1 tys. zł utrzymują się ceny w popularnej warszawskiej Szafie. Jak zapewnia Kinga Makowiecka, jej właścicielka, wszystkie stroje są projektowane i wykonywane przez łódzkich artystów.

Z Paryża drożej

— Część modeli kupuję u wytwórców z Francji. Na każdy sezon przygotowuję również własną kolekcję ubrań, projektowanych przez rodzimych plastyków. Na oryginanlne, ale i odważne stroje decydują się przede wszystkim młode kobiety — przekonuje Jadwiga Dziedzic, właścicielka Galerii Sztuki Użytkowej z Bielska-Białej.

Dodaje, że ceny ubrań nie przekraczają 250 zł, choć za paryskie modele trzeba zapłacić więcej. Na zakup nietuzinkowej garderoby decyduje się według niej około 100 klientów miesięcznie, a ich liczba wzrasta zwykle w okresach przedświątecznych, w czasie karnawału, studniówek i na początku lata.

Awangarda w cenie

Podobną popularnością zaczynają cieszyć się sklepy oferujące nieszablonowe modele butów.

— Miesięcznie sprzedaję około 30 par nietypowych butów. Przynoszą one około 50 proc. przychodów mojego sklepu. Zawarłam umowy z producentami oryginalnych modeli — głównie z firmami angielskimi, portugalskimi, włoskimi i hiszpańskimi. Poszczególne egzemplarze wybieram sama — wyjaśnia Sylwia Stapowicz, właścicielka sklepu Eurobut z Bielska-Białej.

Przekonuje, że awangardowe obuwie pretiżowych marek cieszy się coraz większym zainteresowaniem młodych menedżerów, którzy chętnie płacą ponadprzeciętne ceny za buty cenionych, rzadko spotykanych w Polsce marek. Ceny wahają się od 200 do 600 zł, choć zdarzają się modele za 1200 zł, sprowadzane zwykle po jednej parze, czasami na specjalne zamówienie.