Warszawa ma 73 butikowe biurowce, które powstały w starych kamienicach, pałacach lub zrekonstruowanych historycznych budynkach. Łącznie mają 310 tys. mkw., z czego ponad 50 tys. drożej wynajętej powierzchni handlowej. Wynajmuje je 525 firm, które średnio płacą 19-22 EUR za mkw. miesięcznie, a najwyższe stawki sięgają 23-35 EUR. To górny pułap na stołecznym rynku w najlepszych biurowcach, np. w Rondo 1. Małe inwestycje mają 12,4 proc. pustostanów (nieco mniej niż rynkowa średnia), a sprzedawane są przy kapitalizacji 6-6,25 proc. — wynika z analizy agencji BNP Paribas Real Estate.

— Pod względem liczby takich unikatowych inwestycji Warszawie daleko do Nowego Jorku czy Londynu. Po tego typu projekty u nas zawsze stoi kolejka chętnych i to deweloper wybiera, komu go sprzeda — mówi Robert Mandżunowski, prezes dewelopera LHI, który wybudował w stolicy m.in. biurowiec przy Chmielnej 25 (sprzedany funduszowi IVG) czy Nowy Dom Jabłkowskich.
BNP Paribas Real Estate zidentyfikował siedmiu inwestorów instytucjonalnych i deweloperów, którzy wierzą w butikowe projekty. Na liście znajdują się fundusze IVG, które mają w portfelu Pałac Młodziejewskiego czy Royal Trakt Office. Ich najemcą jest m.in. Ministerstwo Spraw Zagranicznych czy renomowane kancelarie prawne. Strategia IVG zakłada kupowanie kolejnych takich inwestycji.
— Na światowym rynku finansowym jest dziś znacznie więcej pieniędzy do inwestowania w nieruchomości niż jeszcze rok temu. Od niedawna aktywna jest też spora grupa polskich inwestorów, dla których atrakcyjną alternatywą do lokat, funduszy akcyjnych czy obligacji są szczególnie mniejsze obiekty. Wielka szkoda, że w nieruchomości nie inwestują polskie fundusze emerytalne, tak jak robią to niemieckie czy amerykańskie — mówi Maciej Zajdel, który do niedawna zarządzał polskim portfelem IVG, a teraz zamierza tworzyć fundusze nieruchomościowe dla inwestujących na własną rękę. Z badania BNP Paribas wynika, że ponad połowę powierzchni badanych projektów wynajmują firmy z branży usług oraz finansów.
— Większość międzynarodowych kancelarii prawnych ma w Warszawie siedzibę w jednym z dwóch najlepszych wieżowców. To przestaje być wyróżnikiem, a prestiżowe firmy świadczące usługi, jak na przykład nasza, tego właśnie potrzebują — mówi Maciej Jamka z kancelarii K&L Gates, która na siedzibę wybrała niewielki budynek należący do Kulczyk Silverstein Properties przy pl. Małachowskiego. Dużą popularnością wśród inwestorów cieszą się również niewielkie projekty handlowe. Według agencji CBRE, w trakcie budowy są takie inwestycje o łącznej powierzchni 12 tys. mkw. © Ⓟ