USA ogłosiły cła na import od 60 głównych partnerów handlowych, w tym UE

PAP
opublikowano: 2026-07-24 06:02

Władze USA ogłosiły w czwartek nowe cła w wysokości 10 albo 12,5 proc. na swoich 60 partnerów handlowych, w tym UE. Pochodzi z nich niemal cały import do USA. Taryfy mają zastąpić tymczasową 10-procentową stawkę globalną, wygasającą 24 lipca. Szefowa unijnej dyplomacji, Kaja Kallas, uznała za bezpodstawne zarzuty administracji Donalda Trumpa, którymi uzasadniła nowe cła.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Stawką celną w wysokości 10 proc. będą objęte kraje, które przyjęły przepisy dotyczące zakazu pracy przymusowej, ale zdaniem USA nie egzekwują ich skutecznie. Towary pochodzące z pozostałych państw będą podlegać stawce 12,5 proc.

Unii Europejskiej dotyczą taryfy w wysokości 10 proc.

O nowych cłach poinformowano na stronie internetowej biura przedstawiciela USA ds. handlu (USTR) Jamiesona Greera. W komunikacie napisano, że Greer podjął decyzję o taryfach w ramach postępowań prowadzonych na podstawie sekcji 301. ustawy o handlu z 1974 r.

Po tym, jak Sąd Najwyższy USA uchylił wcześniejszą rundę ceł globalnych, administracja Donalda Trumpa wykorzystuje ten przepis do budowy nowej architektury taryfowej. „Wall Street Journal” zauważył, że po wejściu w życie cła te mogą obowiązywać bezterminowo i mogą być jednostronnie zmieniane przez głowę państwa.

- Prezydent nie zamierza dopuścić do tego, by jego polityka handlowa i szersze cele zostały osłabione wyłącznie dlatego, że jedno z dostępnych narzędzi może zostać ograniczone przez sąd lub z innych przyczyn – przekazali w czwartek dziennikarzom wysocy rangą urzędnicy Białego Domu.

Biuro napisało, że prowadzone postępowania dotyczyły „niewprowadzenia i nieskutecznego egzekwowania zakazu importu towarów wytwarzanych z wykorzystaniem pracy przymusowej”.

W wyniku tych postępowań „nałożono cła w wysokości 10 proc. i 12,5 proc. na import od 60 partnerów handlowych, z wyłączeniem niektórych kategorii produktów”. Nowymi taryfami nie są objęte m.in. stal, aluminium, samochody i części samochodowe. Zwolnione z nich będą również niektóre produkty spożywcze i rolne.

Administracja USA prowadzi też kolejne dochodzenia w sprawach związanych z handlem międzynarodowym, które mogłyby dać jej podstawę prawną do zaproponowania wyższych ceł - podkreślił „Financial Times”. Wysokiej rangi członkowie administracji rekomendują jednak Trumpowi zachowanie stabilnych relacji z partnerami handlowymi i honorowanie porozumień zawartych z nimi w 2025 roku, na mocy których cła zostały obniżone - przekazało dwóch rozmówców „FT”.

Kallas: zarzuty, którymi USA uzasadniły nowe cła, są bezpodstawne

Zarzuty administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, którymi uzasadniła ona nowe cła nałożone na towary z Unii Europejskiej, są bezpodstawne, oświadczyła w piątek szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. Cła objęły kraje, które zdaniem Waszyngtonu nie dość skutecznie walczą z pracą przymusową.

– Nie można tego powiedzieć o UE. Jeśli porównać nasze prawo pracy z amerykańskim, mamy płatne urlopy i bardzo dobre warunki dla pracowników, więc (te zarzuty) nie są niczym poparte – oceniła Kallas w wypowiedzi dla agencji Reutera. Zapowiedziała, że Wspólnota zażąda od USA pilnych wyjaśnień.

– To nie tylko naruszenie naszych dwustronnych ustaleń, ale również podważenie zasad wielostronnego systemu handlowego. Nie wykluczamy skierowania sprawy do Światowej Organizacji Handlu, ponieważ UE nie może zaakceptować ceł narzucanych pod bezpodstawnymi pretekstami – dodała.

Kallas podkreśliła, że nowe taryfy są szokiem, ponieważ blok wywiązał się ze zobowiązań z zeszłorocznego porozumienia handlowego. – Uzgodniliśmy z Amerykanami porozumienie i dotrzymaliśmy swoich zobowiązań. Dlatego ta decyzja jest dla nas negatywnym zaskoczeniem – dodała.

Kallas przebywa z wizytą na Filipinach, gdzie reprezentowała UE na posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych krajów Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN).

KE: nowe cła są zgodne z zawartym wcześniej porozumieniem

Komisja Europejska poinformowała tymczasem, że ogłoszone przez amerykańską administrację nowe cła są zgodne z zobowiązaniami taryfowymi wynikającymi z tzw. wspólnego oświadczenia UE i USA. To oświadczenie to porozumienie dotyczące handlu, zawarte w ubiegłym roku między Brukselą i prezydentem USA Donaldem Trumpem.

„UE z zadowoleniem odnotowuje, że obecne rozwiązanie jest zgodne z zobowiązaniami taryfowymi Stanów Zjednoczonych, wynikającymi ze wspólnego oświadczenia UE i USA” – przekazał dziennikarzom w Brukseli rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill. Dodał, że decyzja stwarza korzystne warunki do dalszych rozmów na temat kolejnych zwolnień taryfowych oraz pogłębiania współpracy handlowej.

Komisja zaznaczyła również, że oczekuje od strony amerykańskiej dalszego przestrzegania warunków porozumienia, zawartego w lipcu ubiegłego roku podczas spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa z przedstawicielami UE w szkockim Turnberry. Na jego mocy Unia Europejska zniosła cła na amerykańskie towary przemysłowe, natomiast Stany Zjednoczone utrzymały 15-procentowe cła na większość produktów pochodzących z UE.

Jak przekazał Gill, utrzymanie uzgodnionych zasad ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia stabilności i przewidywalności w relacjach handlowych po obu stronach Atlantyku.