Prezes i członkowie zarządu PKP Cargo zrezygnowali

ARŻ, PAP
opublikowano: 2026-10-01 17:07

Prezes PKP Cargo Zbigniew Prus oraz członkowie zarządu Michał Łotoszyński i Paweł Miłek złożyli rezygnacje z pełnionych funkcji. To pokłosie decyzji sądu o przekazaniu władzy w spółce zarządcy sanacyjnemu.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Prezes i członkowie zarządu kolejowej spółki przestaną pełnić swoje funkcje z upływem dnia 1 października 2026 roku. W komunikacie giełdowym podano, że rada nadzorcza PKP Cargo podjęła uchwałę o delegowaniu jej członkini, Moniki Stareckiej, do pełnienia obowiązków prezesa spółki w okresie od 2 października do 31 grudnia 2026 roku.

Cytowana w informacji prasowej Monika Starecka podkreśliła, że priorytetem jest zapewnienie ciągłości działalności PKP Cargo oraz sprawne doprowadzenie procesu restrukturyzacji do końca.

„Będę ściśle współpracować z zarządcą oraz radą nadzorczą, aby wypracować porozumienie z wierzycielami, zakończyć postępowanie sanacyjne i stworzyć solidne podstawy dla dalszego rozwoju PKP Cargo. Wierzę, że dzięki dotychczasowym efektom działań naprawczych oraz zaangażowaniu całego zespołu możemy przywrócić spółkę na trwałą ścieżkę wzrostu i umocnić jej pozycję na zmieniającym się rynku kolejowych przewozów towarowych” - dodała.

29 września 2026 r. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy wydał postanowienie o cofnięciu zezwolenia na wykonywanie przez PKP Cargo zarządu nad całością przedsiębiorstwa w zakresie nieprzekraczającym zwykłego zarządu. Postanowienie jest skuteczne i wykonalne od chwili wydania.

W praktyce oznacza to istotną zmianę w sposobie kierowania spółką. Dotychczasowy zarząd PKP Cargo w restrukturyzacji mógł wykonywać tzw. zwykły zarząd, czyli podejmować bieżące decyzje związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Po decyzji sądu stracił taką możliwość.

W następstwie postanowienia zarząd nad przedsiębiorstwem spółki, obejmujący również czynności zwykłego zarządu, wykonuje obecnie dotychczasowy zarządca masy sanacyjnej, Paweł Głodek. Z jego komunikatu wynika, że PKP Cargo kontynuuje działalność przewozową i obsługę klientów, a przejęcie bieżącego zarządzania będzie prowadzone równolegle do codziennej pracy przedsiębiorstwa i realizacji działań sanacyjnych.

Byli członkowie zarządu PKP Cargo twierdzili, że oczekiwanie wierzycieli są nierealne

W opublikowanym we wtorek wieczorem komunikacie byłego już zarządu PKP Cargo przekazano, że podjęto „wszystkie możliwe kroki", by osiągnąć porozumienie z największymi wierzycielami spółki, w tym EBI i Polskimi Liniami Kolejowymi.

„Ich oczekiwania były jednak nierealne i nie do pogodzenia z interesem spółki, na straży którego stać musi zarząd" - wskazano.

W ocenie byłego zarządu trudne do spełnienia oczekiwania części wierzycieli i wynikające z nich prace nad kolejnymi wersjami propozycji układowych przyczyniły się do wydłużenia procesu.

„Wcześniejsze wypracowanie układu z wierzycielami mogło zamknąć proces sanacji i umożliwić spółce korzystanie z finansowania dłużnego. W czasie trwania procesu sanacyjnego spółka musi regulować wszystkie bieżące zobowiązania ze środków własnych, co jest obiektywnym wyzwaniem dla przedsiębiorstwa tej skali. Doprowadziło to do powstania luki płynnościowej" - zaznaczono w przekazanym stanowisku.

Były zarząd PKP Cargo przekazał, że we współpracy z zarządcą przez wiele miesięcy pracował nad ostatecznym kształtem propozycji układowych, biorąc pod uwagę głosy i oczekiwania wierzycieli – szczególnie tych z grupy banków i instytucji finansowych.

„Kilkukrotnie propozycje były zmieniane tak, by przybliżyć je do oczekiwań wierzycieli. Spółka dokonała szeregu daleko idących ustępstw w odpowiedzi na oczekiwania wierzycieli, by wypracować porozumienie – m.in. odeszła od propozycji zaspokojenia części wierzytelności dla banków i instytucji finansowych (w tym EBI) poprzez konwersję długu na akcje, a następnie – w ostatecznych propozycjach układowych – zaproponowała mechanizm dodatkowego zaspokojenia, eliminując automatyczną redukcję na rzecz partycypacji wierzycieli w przychodach z odszkodowania z decyzji węglowej (...)" - wskazano w komunikacie.

W ocenie byłego zarządu oczekiwania EBI i innych banków mogłyby doprowadzić do upadku PKP Cargo, „a na pewno uniemożliwiłyby rozwój spółki odpowiadający na zmieniający się rynek towarowych przewozów kolejowych".

„PKP Cargo jest na dobrej drodze zarówno do osiągnięcia rentowności, jak i do wypracowania porozumienia z wierzycielami. Jednak EBI i PKP PLK powiedziały »nie« racjonalnemu i realistycznemu planowi naprawy spółki, stawiając żądania, na które jako zarząd nie moglibyśmy się zgodzić. Dzisiejsza decyzja sądu nie przekreśla jednak naszej dotychczasowej pracy – zarządca kontynuował będzie zarówno pracę nad układem, jak i nad zatwierdzeniem propozycji układowych" – zaznaczył cytowany w komunikacie Paweł Miłek.

PKP Cargo z zyskiem w I półroczu 2026 r.

W środę grupa PKP Cargo w restrukturyzacji opublikowała raport finansowy za I półrocze 2026 r. Zysk netto przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł wobec 17,9 mln zł straty rok wcześniej. W samym II kwartale zysk wzrósł do 163,6 mln zł z 30,7 mln zł osiągniętych w tym samym okresie poprzedniego roku.

Przychody PKP Cargo wzrosły o 1 proc. do ponad 1,84 mld zł w całym półroczu, a w II kwartale o 5,6 proc. do 943,3 mln zł.

Zysk operacyjny bez uwzględnienia amortyzacji, czyli EBITDA, w I półroczu wzrósł o 14 proc. do 159,8 mln zł, a w II kw. zwiększył się aż o 39 proc. do 90,9 mln zł.

Zysk operacyjny wyniósł 187,5 mln zł wobec 54,7 mln zł rok wcześniej w I półroczu, a w II kwartale sięgnął 226,7 mln zł wobec 75,1 mln zł w tym samym okresie poprzedniego roku.

Spółka podała, że I półrocze 2026 roku upłynęło pod znakiem stopniowej poprawy sytuacji operacyjnej grupy.

"Po trudnym początku roku związanym z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, kolejne miesiące przyniosły odbudowę wolumenów przewozowych oraz poprawę efektywności działalności" - napisano w komunikacie.