Twórca sukcesu GE Money Bank nie zamierza sprzedawać kredytów mieszkaniowych w nowym banku. Ma inne pomysły na zdobycie 6 proc. rynku.
O nowym banku, który powstanie na fundamencie BWE, łatwiej powiedzieć, czego nie zrobi, niż czym się zajmie.
— Nie będziemy sprzedawać własnych kredytów mieszkaniowych. Przynajmniej na początku — zapowiada Mariusz Karpiński, prezes tworzącego się banku, a mówi to twórca sukcesu GE Money Bank, który kredytami na kupno mieszkania stoi.
Zapewnia, że wie, co mówi. Żeby zarabiać na kredytach mieszkaniowych, trzeba rozkręcić biznes na dużą skalę, są to bowiem produkty kapitałochłonne, lecz niskomarżowe.
— Być może zdecydujemy się wprowadzić je do naszej oferty w drugim, trzecim etapie budowy banku, czyli za dwa-trzy lata — zapowiada prezes Karpiński.
Blisko Multibanku
Na razie BWE jest na starcie pierwszego etapu. Na początek zmieni nazwę i szyld. I to jak najszybciej — w ciągu dwóch-trzech miesięcy. Zarząd ma kilka „typów”, spośród których wybierze najlepiej pasujący do profilu nowego banku. Wtedy też zostanie przedstawiona strategia banku.
— Naszych klientów upatrujemy wśród osób dynamicznych i przedsiębiorczych, które chcą zwiększyć aktywność finansową — wyjaśnia szef BWE.
Będzie to bank uniwersalny z pionem detalicznym i małych oraz średnich przedsiębiorstw (MSP). Bliżej mu z całą pewnością będzie do Multibanku niż Polbanku.
Jeszcze w tym roku w ofercie dla indywidualnych klientów znajdą się w pierwszej kolejności kredyty konsumenckie, rachunki oraz depozyty. Karty pojawią się później. Pakiet startowy dla MSP też nie będzie zanadto rozbudowany, ale z czasem bank zamierza zaproponować pełną paletę usług, łącznie z leasingiem i faktoringiem.
Bank hybrydowy
Prezes BWE ucieka od porównań z konkurencją, ponieważ, jak wyjaśnia, nowy bank będą lepiej charakteryzować różnice dzielące go od konkurencji niż podobieństwa. To, co zaproponuje, będzie bowiem zupełną nowością na polskim rynku. Co dokładnie? Nie chce jeszcze odkrywać kart.
— To będzie mariaż typowych produktów bankowych i z innych dziedzin biznesu — zapowiada enigmatycznie.
Mariusz Karpiński wyjaśnia, że w Polsce jest już kilka podobnych rozwiązań hybrydowych, jak np. w mBanku, który wszedł w telefonię komórkową. BWE zamierza jednak sięgnąć po zupełnie inne usługi, które zamierza oferować wspólnie z wyspecjalizowanymi w tych obszarach partnerami biznesowymi.
Szczegóły poznamy, gdy BWE napisze strategię. Ma powstać w ciągu trzech miesięcy. Nowy bank chce wystartować w październiku bądź listopadzie. W tym roku uruchomi do 20 oddziałów, kilkadziesiąt w przyszłym. W ciągu pięciu lat ma ich być 200. Wtedy też powinien kontrolować 6 proc. rynku detalicznego oraz segmentu MSP.


