By firma była jak sushi

Wojciech Chmielarz
25-02-2009, 00:00

System IT jest dla firmy jak system nerwowy dla człowieka. Warto więc zadbać, żeby dobrze działał.

Zmiana zadań działu IT

System IT jest dla firmy jak system nerwowy dla człowieka. Warto więc zadbać, żeby dobrze działał.

Firma Deloitte, tworząc raport "Między technologią a biznesem. Praktyki zarządzania informatyką w Polsce", poprosiła szefów IT o metafory opisujące relację ich działów z biznesem w firmie.

— Nasza firma jest jak wieloryb — duża i powolna. Nasze IT — jak zdziesiątkowana armia. Nasze relacje — jak między panem a niewolnikiem — zwierzył się jeden z badanych.

Inny był optymistą: — Nasza firma jest jak sushi. IT jak sos sojowy. Razem smakują najlepiej.

Co zrobić, by firma była jak sushi, nie jak wieloryb?

Labirynt systemów

Środowisko informatyczne w firmie można, upraszczając, porównać do układu nerwowego człowieka.

— Infrastruktura odpowiada za przewodzenie sygnałów, ich bieżące przetwarzanie i obsługę, móżdżek to systemy transakcyjne i operacyjne, wyższe funkcje życiowe: pamięć, planowanie, decyzje — to systemy analityczno-prognostyczne i wspierania decyzji — obrazuje Stanisław Bochnak, starszy menedżer w dziale konsultingu Deloitte.

Wszystkie warstwy muszą płynnie współdziałać. Ale tak, by wspierać działalność biznesową firmy. A to, wbrew pozorom, nie takie oczywiste.

— Mimo deklaracji, że "IT jest zorientowane na biznes", dla większości polskich szefów IT to tylko pusta deklaracja — twierdzi Stanisław Bochnak.

Sprawę skomplikowała dodatkowo konwergencja sieci informatycznych i telekomunikacyjnych.

— Nastąpił znaczny postęp konwersji głosu do postaci cyfrowej, spadły koszty produkcji urządzeń, zminiaturyzowano półprzewodniki i zrewolucjonizowano szybkość transmisji danych w sieciach długodystansowych. W efekcie firmy telekomunikacyjne rozbudowały systemy transmisji cyfrowej i tam przeniosły komunikację głosową i wideo — wyjaśnia Emil Dąbrowski, dyrektor działu realizacji w Altkom Akademia.

Rozwój infrastruktury sieciowej sprawia, że te usługi są coraz atrakcyjniejsze dla firm.

— Takie rozwiązania powinny wykorzystywać jedną aplikację, efektywnie zintegrowaną z wieloma źródłami danych i systemami teleinformatycznymi kontrolującymi interakcje w kanałach klasycznych, np. e-mailach, telefonach, i w nowszych, jak SMS lub czat. Klienci chcą rozwiązań szybko wdrażanych i dających w średnim okresie mierzalne korzyści biznesowe — mówi Piotr Żygadło, kierownik działu integracji rozwiązań biznesowych NextiraOne Polska.

Jak pantofelki

Ten skomplikowany mechanizm należy uprościć i uporządkować. Systemy trzeba więc zintegrować. Jaka jest różnica między firmą po integracji i przed nią?

— Trzymając się analogii z systemem nerwowym, to trochę jak człowiek w pełni sił umysłowych, analizujący otoczenie, reagujący na bieżąco, ale też zdolny do refleksji, uczenia się, modyfikowania zachowań i myślenia koncepcyjnego oraz planowania, a z drugiej strony duży zbiór pantofelków, z których każdy sam reaguje na otoczenie, ale są nieskoordynowaną masą bez świadomości — opowiada Stanisław Bochnak.

Wiele firm to wie, co poświadczają integratorzy.

— Najpopularniejsza jest wirtualizacja oraz uporządkowanie i modernizacja środowiska serwerowego. Przykłada sie też dużą wagę do zarządzania, monitorowania i bezpieczeństwa infrastruktury — wylicza Andrzej Pelczar, wiceprezes OPTeam.

Duże jest też zainteresowanie wirtualizacją serwerów, która pozwala firmom lepiej wykorzystywać ich zasoby informatyczne.

Wymiana danych

Po uporządkowaniu infrastruktury czas na oprogramowanie.

— Najważniejszym elementem integracji jest dobre zaplanowanie środowiska i zbudowanie modelu operowania na danych. Na poziomie danych tworzy się wspólne interfejsy użytkowników i baz danych. Często stosuje się systemy wymiany komunikatów między bazami, dzięki czemu dane są tylko w jednym miejscu — mówi Emil Dąbrowski.

Chodzi głównie o to, żeby wszystkie systemy informatyczne miały dostęp do tych samych informacji, zapisanych w ten sam czytelny dla programu i dla użytkownika sposób.

— Aspekt biznesowy, którego nie widać poprzez dane przetwarzane w jednym systemie, może być widoczny przy korzystaniu z innej zintegrowanej aplikacji. Pozwala to odpowiednio wcześnie reagować na zmieniające się środowisko biznesowe firmy. A to, szczególnie w kryzysie, może decydować o osiągnięciu sukcesu — mówi Mariusz Pawłowski, partner zarządzający w firmie doradczej Optima Partners.

Wyraźne oszczędności

Zintegrowane systemy ułatwiają też wyszukiwanie informacji, np. o niezapłaconych fakturach, i usprawniają obsługę klienta.

— Główna korzyść to eliminacja ręcznego wprowadzania tych samych danych do różnych systemów, centralna informacja zarządcza i przyśpieszenie przepływu informacji — uważa Paweł Kowalczyk, dyrektor zarządzający projektami Unizeto Technologies.

Wyeliminowanie wielokrotnego wprowadzania danych do systemów ERP pozwala, według specjalistów, ograniczyć zatrudnienie w dziale kadrowo-płacowym o około 30 proc.

— Dobrym wskaźnikiem zwrotu z inwestycji jest przyspieszenie obiegu informacji, np. magazynowych, dzięki przejściu z wydruków na aplikację komputerową, co skraca proces średnio o około 50 proc. Wykorzystanie mechanizmów planowania produkcji w powiązaniu z planowaniem dostaw pozwala ograniczyć zapasy magazynowe nawet o 90 proc., np. dzięki produkcji z dostawami just in time. Można też zwiększyć efektywność sprzedaży, zapewniając handlowcom w terenie dostęp online, za pomocą urządzeń przenośnych, do informacji o stanach magazynowych — wymienia Mariusz Pawłowski.

Integracja systemów ma służyć głównie podporządkowaniu informatyki celowi biznesowemu. A to oznacza zmianę zadań działu IT: z zarządzania zasobami teleinformatycznymi na usprawnienia pracy innych działów przy pomocy narzędzi informatycznych. Integracja jest jednym z pierwszych kroków w tym kierunku

Wojciech Chmielarz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / By firma była jak sushi