Nie od dzisiaj wiemy, że życie przedsiębiorcy w Polsce nie jest łatwe. Ciągle trzeba wielu lat i znacznych nakładów, aby wywalczyć jakiekolwiek odszkodowanie od skarbu państwa, a bezkarność urzędników jedynie utwierdza przedsiębiorców w postawie „z koniem kopał się nie będę”.
W tym świetle bardzo korzystnie należy ocenić ostatni wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, w którym to wyroku sąd uznał, że odwlekanie zwrotu podatku VAT do czasu zakończenia kontroli krzyżowych u kontrahentów podatnika może być uznane za rażące naruszenie prawa. Nie wchodząc w analizę samego orzeczenia (miejmy nadzieję, że w tym zakresie wyrok utrzyma się w kolejnej instancji), warto zapytać, co może oznaczać w praktyce dla podatnika uznanie określonego działania urzędnika za rażące naruszenie prawa?
W doniesieniach prasowych, jakie ukazały się po wydaniu tego wyroku, przedsiębiorca, którego dotyczy sprawa, zapowiedział podjęcie działań prawnych wobec urzędników odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację, w oparciu o przepisy ustawy o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa (ustawa z 20 stycznia 2011 r., Dz.U.2011.34.173). Akurat ta ustawa nie daje podstaw do dochodzenia przez przedsiębiorcę odszkodowania od skarbu państwa za wyrządzoną szkodę. Określa zasady odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych wobec skarbu państwa, jednostek samorządu terytorialnego lub innych podmiotów ponoszących odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej, za działania lub zaniechania prowadzące do rażącego naruszenia prawa. W efekcie, o ile zajdą przesłanki odpowiedzialności urzędnika wynikające z tej ustawy, wówczas będzie on zobowiązany do zrekompensowania skarbowi państwa (lub innemu ze wskazanych w poprzednim zdaniu podmiotów) odszkodowania wypłaconego wcześniej obywatelowi lub przedsiębiorcy (takie odszkodowania nie może przewyższać kwoty dwunastokrotności miesięcznego wynagrodzenia przysługującego funkcjonariuszowi publicznemu, chyba że szkodę wyrządzono z winy umyślnej).
Doprowadzenie do skutecznego zasądzenia odszkodowania od funkcjonariusza publicznego np. na rzecz skarbu państwa, który wcześniej wypłacił odszkodowanie podatnikowi, może być skutecznym narzędziem powstrzymującym innych urzędników przed nierozważnymi decyzjami. W pierwszej kolejności należy jednak uzyskać prawomocne orzeczenie sądu lub ugodę, na mocy których zostanie wypłacone odszkodowanie podatnikowi za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej z rażącym naruszeniem prawa. Zadanie nie będzie łatwe, ale z całą pewnością komentowany wyrok WSA może pomóc. Jednocześnie w takim wypadku roszczenie powinno opierać się o art. 417 § 1 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność skarb państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa.
Kiedy więc skończy się bezkarność urzędników?
Przypuszczalnie nigdy, bo prawo chroniące przed taką bezkarnością praktycznie już mamy, ale prawo, bez skutecznej egzekucji na niewiele się zda, a na razie nieliczne są przypadki, kiedy to urzędnik ponosi odpowiedzialność za swoje nierozważne decyzje i trudno zakładać, aby w tej materii zmieniło się coś w najbliższych latach.