Niektórzy komentujący podkreślają, że dobre nastroje są nieuzasadnione, przez co mogą być chwilowe. W końcu sezon publikacji wyników trwa już półtora tygodnia, a wśród wyników tuzów amerykańskiej giełdy przeważały gorsze od prognoz. S&P obniżył w poniedziałek ocenę przyszłej wiarygodności kredytowej USA, a dziś główny ekonomista MFW Olivier Blanchard ocenił w wywiadzie dla czwartkowego wydania "Le Monde", że władze USA nie mają średnioterminowego wiarygodnego planu zmniejszania swych corocznych deficytów budżetowych. Wzrosty są jednak faktem i wydaje się, że powinny przetrwać przynajmniej do dzisiejszego otwarcia na Wall Street.
Po dzwonku powinniśmy poznać jeszcze kilka publikacji ze świata makro.
Opublikowana już tygodniowa liczba wniosków o kredyt hipoteczny w USA wykazała
5,3-proc. dynamikę, co w porównaniu z ponad 6-proc. spadkiem wniosków złożonych
tydzień wcześniej jest wiadomością pozytywną. Po rozpoczęciu handlu poznamy
jeszcze wielkość marcowej sprzedaży domów na rynku wtórnym oraz zmianę zapasów
ropy i paliw.
W środowym handlu przedsesyjnym w USA widać ruch na akcjach
Apple, Intela, IBM oraz Yahoo. Pierwsza z wymienionych zyskuje przed dzwonkiem
1,4 proc. rynek spodziewa się, że spółka wykaże po II kwartale 5,37 USD zysku na
akcję. Ponad 1,4 proc. zyskuje elektronicznie Wells Fargo. Spółka prognozuje 66
centów zysku na akcję po I kwartale.
Drożeje przed dzwonkiem Roche. Koncern farmaceutyczny ogłosił, że amerykański regulator zatwierdził testy pozwalające wykryć na wczesnym etapie ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy. Testy dotyczą obecności wirusa HPV. Rak szyjki macicy jest drugim – po raku piersi – najczęstszym powodem zachorowalności kobiet na raka na świecie.
Zyskuje też - ponad 1 proc. - w handlu przedsesyjnym kurs American Express.
Po dzisiejszej sesji w USA spółka opublikuje raport kwartalny. Analitycy
spodziewają się, że spółka pochwali się wypracowaniem 90 centów zysku na papier.