Byczy akcent na GPW w końcówce roku

Waldemar Borowski
opublikowano: 30-12-2008, 16:54

Przedostatnia sesja w tym roku na GPW zakończyła się przyzwoitymi wzrostami, które poprawiły wyceny jednostek funduszy. Szklenie okienek i podnoszenie indeksów odbywało się tym łatwiej, że  podaż zrobiła sobie dłuższą świąteczną przerwę i nie próbowała, wykorzystując sytuację, zasypywać rynku akcjami.

Już od samego rana, po udanym dniu na większości azjatyckich parkietów i wzrostach kontraktów za oceanem, widać było, że GPW rozpocznie notowania w dobrej atmosferze. WIG20 otworzył się niewielkim wzrostem o 0,75 proc. Dość szybko jednak popyt zorientował się w braku woli walki, a może raczej w nieobecności na dzisiejszej sesji drugiej strony rynku i udało mu się podnieść nasz najważniejszy indeks powyżej bariery 1800 pkt. Co go zresztą nie kosztowało zbyt wiele wysiłku, bo obroty przypominały wielkością te z poniedziałku i w połowie sesji nieznacznie przekraczały 250 mln zł. Zwyżki indeksu blue chipów były zasługą głównie TP SA, naszych największych banków oraz KGHM. Lubińska spółka starała się wykorzystać poprawę klimatu wokół firm górniczych, a także wzrosty ceny srebra, którego jest przecież trzecim producentem na świecie. Bardzo dobrze radził sobie również PGNiG. Gazowy potentat okazał się najbardziej trafioną inwestycją z pośród naszych największych firm i jako jedyny przedstawiciel WIG20 przyniósł zyski na przestrzeni ostatnich czterech miesięcy.

Na szerokim rynku, z sektora mniejszych firm, pozytywną postawą wyróżniał się dzisiejszy debiutant Anti. PDA spółki, działającej w sektorze małej architektury, która w niedawnej ofercie sprzedała zaledwie nieco ponad 10 proc. oferowanych akcji, stały się nagle przedmiotem pożądania  inwestorów lub raczej rynkowych graczy lubiących znaczne ryzyko. Kurs Anti rósł w pewnym momencie o ponad 80 proc. Po IZNS Iława i Mirbudzie, to kolejna spółka, na której walorach dochodzi do zaskakujących ruchów w dniu debiutu. Następną nieudaną sesję musieli znosić natomiast akcjonariusze Hutmena. Spółka ze stajni Romana Karkosika spada już 7 sesję z rzędu i wciąż nie może znaleźć dla siebie twardego dna.

Wzrosty na warszawskim parkiecie podtrzymywane były przez dominację zielonego koloru na większości giełd naszego kontynentu. Po fatalnym całym roku, europejscy inwestorzy starali się zachować pozory dobrej kondycji w jego finale, chociaż i tam obroty były także mocno ograniczone. Na głównych parkietach zwyżkowały spółki naftowe. Rosły kwotowania Eni SpA, Totala, BP i Royal Dutch Shell.  Pozytywnie też wyróżniały się tym razem firmy motoryzacyjne z Porsche i Daimlerem AG na czele.  Wsparciem dla nich okazała się informacja o przyznaniu przez amerykański Departament Skarbu zastrzyku gotówki w wysokości 6 mld USD dla GMAC, bankowego ramienia General Motors. Na przeciwległym biegunie znajdowało się wiele instytucji finansowych. Coraz trudniejsza sytuacja dotyka akcjonariuszy HSBC Holdings. Temu jednemu z największych holdingów finansowych na świecie grozi lawina pozwów ze strony inwestorów, głównie z Hong Kongu, którzy nabyli za jego pośrednictwem produkty inwestycyjne Lehman Bros. i żądają odszkodowań za brak informacji o ryzyku.

Pod koniec sesji na GPW dotarły dane z amerykańskiego rynku nieruchomości  oraz indeks zaufania konsumentów, Conference Board. Ten drugi odczyt okazał się znacznie słabszy od prognoz i spadł w grudniu do zaledwie 38 pkt. Nie pokrzyżowało to jednak zamierzeń popytu na warszawskiej giełdzie, któremu udało się podnieść WIG20 o 1,72 proc. i utrzymać go powyżej bariery 1800 pkt. Bardzo dobrze  obok GTC i PGNiG wypadł dzisiaj bank Pekao SA. Natomiast fatalną końcówką na fixingu „popisał” się KGHM nurkując z wyraźnego plusa na minus 0,64 proc. i wraz z PBG, jako jedyne z największych spółek znalazły się w czerwonej strefie.

Grudzień, mimo tego, że WIG20 znajdował się w tym czasie w konsolidacji, okazał się zupełnie udany dla tych inwestorów, którzy przed miesiącem zwiększyli zaangażowanie w części blue chipów. Największe banki, PGNiG, CEZ, Polnord, czy TP SA przyniosły im bowiem całkiem przyzwoite zyski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Waldemar Borowski

Polecane