Byczy sprint w końcówce

Paweł Cymcyk, Analityk A-Z Finanse
opublikowano: 26-01-2009, 17:46

Początek tygodnia rozpoczął się na giełdzie od spadków. Pomimo braku handlu na wielu rynkach azjatyckich i niewielkich plusów  w piątek na amerykańskich rynkach handel w Europie nie zachwycał.

Mały obrót pomagał niedźwiedziom spychać indeksy coraz niżej. Było to jednak chwilowe, bo z głębokich spadków rynek po paru większych zleceniach znalazł się na 1,5 proc. plusie. Tak nagłe wzrosty spotkały się z szybką reakcją podaży, co sprowadziło WIG20 do poziomu neutralnego. To idealne miejsce na postój zapewniało dalsze atrakcje w trakcie sesji.

Na dane makro w tym czasie nie reagował nikt, mimo że sprzedaż detaliczna w kraju wzrosła o 6,6 proc. przy oczekiwaniach na poziomie 5,1 proc. Złą, ale spodziewaną informacją był nieznacznie wzrost stopy bezrobocia, która zgodnie z prognozami wynosi 9,5 proc. Nadal są to poziomy najniższe od 17 lat i do czasu wyjścia powyżej 12-13 proc., a więc 50 proc zwyżki w  stosunku do minimów z 2008 roku nie będzie mieć to wpływu na sytuację giełdową.

Pomimo trwającej stabilizacji w trakcie sesji pojawiły się gwiazdy. Świetnie spisywał się KGHM, który po piątkowej przecenie na początku rósł o 5 proc., a wraz z drożejącą miedzią notował coraz większą zwyżkę. Hitem wśród największych spółek były również AGORA zyskująca 11 procent (skończyła na +3 proc.)  i Cersanit drożejący o 14 proc.

Wyniki amerykańskich spółek podawane przed sesją w Stanach popsuły europejski optymizm.
Raporty finansowe Caterpillar (motoryzacja), Pfitzer (farmaceutyki), Halliburton (energia) i Philips (elektronika) były gorsze od prognoz i wszystkie firmy zapowiedziały redukcje etatów i zysków w przyszłym roku. Jedynie McDonald zdołał się obronić przed wszechogarniającym kryzysem i osiągnął zamierzony dochód. Wpływ na rynki był jednak chwilowy. Informacje doprowadziły do niewielkich spadków indeksów, które natychmiast wykorzystał popyt rzucający się wręcz na tanie akcje. Byki działały niezwykle skutecznie wznosząc indeksy ponad dzienne maksima.

Końcówka to prawdziwy wyścig po akcje wszystkich spółek ze szczególnym wyróżnieniem tych, które w zeszłych tygodniach traciły najwięcej. KGHM wzrósł o 12 proc., a PEKAO i PKO BP po 5 proc.
Stąd też WIG20 kończy 3,3 proc. wzrostem i jest już znacznie powyżej strefy 1550 pkt. Dodatkowym dopalaczem dla kupujących była informacja o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA, która po raz pierwszy od dawna okazała się większa od oczekiwań. Nawet małe obroty 850 mln zł nie umniejszają optymistycznej wymowie sesji, która zwiastuje dobry tydzień dla akcji.

Paweł Cymcyk
Analityk
A-Z Finanse

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Cymcyk, Analityk A-Z Finanse

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Byczy sprint w końcówce