Mały obrót pomagał niedźwiedziom spychać indeksy coraz niżej. Było to jednak chwilowe, bo z głębokich spadków rynek po paru większych zleceniach znalazł się na 1,5 proc. plusie. Tak nagłe wzrosty spotkały się z szybką reakcją podaży, co sprowadziło WIG20 do poziomu neutralnego. To idealne miejsce na postój zapewniało dalsze atrakcje w trakcie sesji.
Na dane makro w tym czasie nie reagował nikt, mimo że sprzedaż detaliczna w kraju wzrosła o 6,6 proc. przy oczekiwaniach na poziomie 5,1 proc. Złą, ale spodziewaną informacją był nieznacznie wzrost stopy bezrobocia, która zgodnie z prognozami wynosi 9,5 proc. Nadal są to poziomy najniższe od 17 lat i do czasu wyjścia powyżej 12-13 proc., a więc 50 proc zwyżki w stosunku do minimów z 2008 roku nie będzie mieć to wpływu na sytuację giełdową.
Pomimo trwającej stabilizacji w trakcie sesji pojawiły się gwiazdy. Świetnie spisywał się KGHM, który po piątkowej przecenie na początku rósł o 5 proc., a wraz z drożejącą miedzią notował coraz większą zwyżkę. Hitem wśród największych spółek były również AGORA zyskująca 11 procent (skończyła na +3 proc.) i Cersanit drożejący o 14 proc.
Wyniki amerykańskich spółek podawane przed sesją w Stanach popsuły europejski
optymizm.
Raporty finansowe Caterpillar (motoryzacja), Pfitzer
(farmaceutyki), Halliburton (energia) i Philips (elektronika) były gorsze od
prognoz i wszystkie firmy zapowiedziały redukcje etatów i zysków w przyszłym
roku. Jedynie McDonald zdołał się obronić przed wszechogarniającym kryzysem i
osiągnął zamierzony dochód. Wpływ na rynki był jednak chwilowy. Informacje
doprowadziły do niewielkich spadków indeksów, które natychmiast wykorzystał
popyt rzucający się wręcz na tanie akcje. Byki działały niezwykle skutecznie
wznosząc indeksy ponad dzienne maksima.
Końcówka to prawdziwy wyścig po akcje wszystkich spółek ze szczególnym
wyróżnieniem tych, które w zeszłych tygodniach traciły najwięcej. KGHM wzrósł o
12 proc., a PEKAO i PKO BP po 5 proc.
Stąd też WIG20 kończy 3,3 proc.
wzrostem i jest już znacznie powyżej strefy 1550 pkt. Dodatkowym dopalaczem dla
kupujących była informacja o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA, która po
raz pierwszy od dawna okazała się większa od oczekiwań. Nawet małe obroty 850
mln zł nie umniejszają optymistycznej wymowie sesji, która zwiastuje dobry
tydzień dla akcji.
Paweł Cymcyk
Analityk
A-Z Finanse