Głównym powodem rosnącego zainteresowania Bydgoszczą jest nasycenie rynku pracy w największych aglomeracjach, takich jak Kraków czy Wrocław. Dla mniejszych inwestorów wchodzących dopiero do Polski, a zwłaszcza dla tych, którzy szukają dodatkowej lokalizacji w związku z rozwojem, mniejsze miasta to naturalny kierunek.
— Bydgoszcz, obok Kielc, Lublina, Rzeszowa czy Szczecina pojawia się coraz częściej w pytaniach od inwestorów sektora BPO/SSC. Są to głównie obecne już w Polsce firmy, które w związku z nowymi projektami czy rozwijaniem już prowadzonej działalności szukają atrakcyjnych inwestycyjnie rynków, rozwiniętych infrastrukturalnie, z dużą dostępnością kadry i biur — tłumaczy Błażej Kucharski, dyrektor regionu Colliers International.
O to, żeby zainteresowanie przełożyło się na konkretne inwestycje, trzeba się jednak mocno starać, bo inne miasta zachęcają inwestorów.
— Wiele ośrodków w Polsce stara się podnosić swoją atrakcyjność. Bydgoszcz też. Aktywnie promujemy region i stwarzamy sprzyjające warunki inwestycyjne. Organizujemy spotkania branżowe i jesteśmy obecni na wielu wydarzeniach w Polsce i za granicą — mówi Edyta Wiwatowska, prezes Bydgoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.
Podaż biur w Bydgoszczy wynosi nieco ponad 41 tys. mkw. Dla porównania — w Rzeszowie jest to blisko 44 tys., w Kielcach ponad 57 tys., a w Lublinie czy w Szczecinie — prawie 100 tys.
Nieco lepiej stolica kujawsko-pomorskiego wypada w kategorii „biura w budowie”. W mieście powstaje blisko 14 tys. mkw., przy 3 tys. w Lublinie, 7 tys. w Kielcach, 20 tys. w Rzeszowie i 29 tys. w Szczecinie. Ciekawie przedstawia się też wskaźnik pustostanów. Jest na najniższym (wśród tych miast) i bardzo niskim w ogóle poziomie 6,2 proc., co może świadczyć, że podaż nie nadąża za popytem.
— Rynek biurowy w takich aglomeracjach jak Bydgoszcz jest już tak chłonny, że planowane w tym mieście inwestycje nie powinny mieć żadnych problemów z pozyskaniem najemców. Ponadto sporo firm zajmuje budynki klasy B i C, odbiegające od współczesnych standardów i nie dające możliwości ekspansji — dodaje Błażej Kucharski.