Byk Gulden ma fabrykę za 100 mln zł

Katarzyna Koziuska
opublikowano: 2001-04-05 00:00

Byk Gulden ma fabrykę za 100 mln zł

Byk Pharma, trzecia polska spółka niemieckiej firmy farmaceutycznej Byk Gulden, uruchomi w Łyszkowicach nową fabrykę. Inwestycja pochłonęła prawie 100 mln zł.

Na początku maja Byk Pharma, nowa spółka polska zależna od niemieckiego inwestora Byk Gulden, uruchomi w Łyszkowicach (dawne województwo skierniewickie) fabrykę leków. Przygotowanie nowego zakładu kosztowało 50 mln DEM (około 100 mln zł). Byk Gulden przeniesie tam produkcję spółki Byk Mazowia, którą sprywatyzował pod koniec 1998 roku.

— Zakład, w którym działa Byk Mazowia, jest stary i przystosowanie go do poziomu spełniającego europejskie normy wymagałoby większych wydatków niż wybudowanie nowej fabryki — tłumaczy Jan Gniazdek, członek zarządu spółki Byk Mazowia.

Inwestor powołał do wybudowania zakładu drugą spółkę — Byk Pharma — bo majątek Byk Mazowii nie wystarczał na pokrycie takiej inwestycji. Kapitał zakładowy Byk Mazowii nie przekracza 11 mln zł, a obroty — 15 mln zł. Z własnych środków spółka pokryła wydatek rzędu 6 mln zł na ochronę środowiska.

Produkcja Byk Pharmy rozszerzy się również o preparaty importowane z zagranicznych fabryk inwestora. Większa część obrotów Byk Gulden w Polsce będzie generowana dzięki tym lekom. Wśród nich jest m.in. popularny Amol.

Sprzedażą tych produktów zajmuje się trzecia spółka — Byk Roland, która odpowiedzialna jest za działania marketingowe całej grupy. W sumie Byk Gulden sprzedaje w Polsce 15 preparatów OTC. Jego udział w krajowym rynku farmaceutycznym nie przekracza 1,3 proc. Firma nie planuje nagłego wzrostu tego udziału.

— Wydaje się, że to niewiele, ale na przykład udział firmy Servier, największego gracza na tym rynku, sięga 4,4 proc. Chcemy zwiększyć nasze zaangażowanie do 2 proc., jednak z pewnością nie uda się tego zrobić w ciągu jednego roku. Będziemy stopniowo przenosić produkcję do Byk Pharmy. Zaczniemy od preparatów importowanych, pod koniec roku przeniesiemy leki z Byk Mazowii — mówi Małgorzata Jezierska z Byk Roland.

W 2000 roku obroty Byk Roland przekroczyły 38 mln zł. Byk Mazowia sprzedała leki za blisko 14 mln zł.

— Sprzedaż trochę spadła, kiedy już po prywatyzacji zmieniliśmy nazwy niektórych preparatów. Stały się one mniej rozpoznawalne dla stałych odbiorców. Wprowadziliśmy też dwa nowe preparaty i czekamy na zarejestrowanie kolejnych trzech. Zaczęliśmy wytwarzać leki, które eksportujemy do innych zakładów naszego inwestora — tłumaczy dyrektor Gniazdek.