Byki opadają z sił

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-07-15 16:01

Po przedsesyjnych wahaniach indeksów pierwsze minuty po otwarciu upłynęły pod znakiem realizacji zysków. Oczekiwania na kolejne raporty kwartalne to już za mało, aby ciągnąć rynek w górę.

W pierwszych minutach handlu Dow spadał o ponad 0,3 proc. Nieco lepiej radziły sobie S&P 500 oraz technologiczny NASDAQ, zniżkując o około 0,2 proc.

Nastroje w przedsesyjnym handlu były całkiem dobre, jednak publikacja danych makro została wykorzystana jako pretekst do realizacji zysków. Indeks Empire State, obrazujący aktywność gospodarczą w rejonie Nowego Jorku, spadł w lipcu do 5,08 punktów z poziomu 19,57 punktów zanotowanych miesiąc wcześniej. Aż tak znacznego pogorszenia koniunktury w jednym z najliczniej zamieszkanych stanów nie spodziewali się analitycy, prognozujący odczyt na poziomie 18,7 punktów.

Pozostałe dane były już jednak znacznie lepsze. Inflacja producentów spadła, dając Fed większą swobodę w prowadzeniu polityki pieniężnej, a produkcja przemysłowa w czerwcu minimalnie wzrosła, choć spodziewano się spadku. Z kolei wykorzystanie mocy produkcyjnych, sięgające 74,1 proc. pozostało na poziomie sprzed miesiąca. Pozytywnym sygnałem był natomiast spadek liczby wniosków o zasiłek, która była najniższa od 23 miesięcy. Fakt, że wagę tego ostatniego wskaźnika umniejsza nieco znaczna zmienność jego odczytów.

Jeszcze przed sesją wynikami kwartalnymi zaskoczył JP Morgan Chase, największy pod względem kapitalizacji bank w USA. Zysk na akcję sięgnął 1,09 USD, podczas gdy prognozy mówiły o zaledwie 74 centach zysku. Tuż po otwarciu spółka zyskiwała pół proc., odrabiając wczorajsze spadki.

Na nastrojach nadal ciążą dane makro z gospodarki chińskiej oraz wczorajsza informacja o obniżonej prognozie Fed dla amerykańskiego wzrostu gospodarczego.