Po pół godziny handlu S&P 500 rośnie o 0,2 proc., a Dow Jones i Nasdaq pozostają na poziomie z wczorajszego zamknięcia.
Liczba miejsc pracy w gospodarce amerykańskiej wzrosła w październiku wg danych Departamentu Pracy o 151 tys., podczas gdy konsensus rynkowy przewidywał 60 – tys. wzrost. Także prywatni przedsiębiorcy tworzyli nowe etaty szybciej, niż wynikało z prognoz.
- Być teraz niedźwiedziem to niewybaczalny błąd. Według mnie gospodarka wcale nie ma się tak źle, jak mówią te wszystkie „gadające głowy”, a wyniki spółek nadal będą dobre – komentował Jeff Saut, główny strateg inwestycyjny Raymond James & Associates.
Od początku tygodnia S&P 500 zwyżkował o ponad 3 proc., głównie dzięki decyzji Fed o wznowieniu programu skupu aktywów. Wskaźnik jest na najlepszej drodze do zakończenia wzrostem piątego tygodnia z rzędu. Po trwających od końca sierpnia 16 – proc. wzrostach współczynnik cena/zysk dla spółek należących do indeksu wynosi obecnie 15,3. To oznacza, że akcje są najdroższe od czerwca.
O 4 proc rośnie kurs kawowego giganta Starbucks. Zysk netto w zakończonym kwartale sięgnął 37 centów na akcję, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 42 centów. Z kolei o tyle samo w dół poleciały papiery AIG. Reanimowany niedawno za pieniądze amerykańskich podatników ubezpieczyciel w III kwartale wciąż ponosił straty.