Bykowski chce spłacić wierzycieli Banku Staropolskiego

opublikowano: 2004-02-10 18:30

PAP: Były szef rady nadzorczej upadłego Banku Staropolskiego Piotr Bykowski przedstawił we wtorek dwa warianty zadośćuczynienia dla osób poszkodowanych przez upadłość banku. Pieniądze na zadośćuczynienie miałyby pochodzić z weksli wystawionych przez Invest Bank.

Bykowski zamierza spłacić tylko tych poszkodowanych, którzy nie otrzymali pieniędzy z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Według wstępnych szacunków wierzyciele mogą domagać się 156 mln złotych z odsetkami za ostatnie cztery lata.

"To jest sprawa najważniejsza, aby zadośćuczynić tym, którzy stracili pieniądze, a co ważniejsze, zaufanie do Banku Staropolskiego. Sprawa ewentualnych roszczeń Bankowego Funduszu Gwarancyjnego będzie tematem przyszłych ustaleń" - powiedział dziennikarzom Bykowski.

Organizatorem akcji zwrotu pieniędzy wierzycielom będzie Konsorcjum Poręczeniowo-Gwarancyjne "Pro-Eksport", którego założycielami w 1996 roku były: Bank Staropolski, Międzynarodowa Korporacja Gwarancyjna, Polski Fundusz Gwarancyjny, a w późniejszym czasie dołączyły do niego: Fundusz Poręczeń Inwestycyjno-Eksportowych oraz Invest Bank SA.

Pierwszy wariant zwrotu pieniędzy wierzycielom przewiduje wykupienie przez Invest Bank SA Banku Staropolskiego w upadłości i wypłacenie 156 mln złotych wierzycielom z kasy Invest Banku. Według Bykowskiego, jeżeli zarząd Invest Banku zgodzi się na ten wariant, to wierzyciele mogliby dostać pieniądze w ciągu dwóch miesięcy.

Drugi wariant przewiduje, że posiadacz weksli Invest Banku SA - Konsorcjum Poręczeniowo-Gwarancyjne "Pro-Eksport" - wypełni weksle na kwotę co najmniej 156 mln zł. Pieniądze uzyskane z Invest Banku będą zamienione na akcje tego banku, które zostaną przekazane poszkodowanym. Poszkodowani będą mogli je sprzedać na wolnym rynku.

Podczas wtorkowej konferencji Bykowski przedstawił też dziennikarzom wyniki śledztwa prowadzonego przez towarzyszenia poszkodowanych przez upadłość Banku Staropolskiego, z którego wynika, że odpowiedzialność za upadek banku ponosi jego zarząd, rekomendowany przez Telewizję Polsat SA Zygmunta Solorza. Firmy należące do Zygmunta Solorza są właścicielami większości akcji Invest Banku SA.

Zarząd Invest Banku SA nie zajął oficjalnego stanowiska w sprawie propozycji Piotra Bykowskiego.

W styczniu 2000 roku działalność Banku Staropolskiego SA w Poznaniu zawiesiła Komisja Nadzoru Bankowego. Tego samego dnia skierowała wniosek do Sądu Okręgowego w Poznaniu o ogłoszenie upadłości banku. Aktywa poznańskiego banku nie wystarczały na pokrycie jego zobowiązań. Sąd ogłosił jego upadłość w lutym 2000 roku.

W dniu zawieszenia działalności banku niedobór w jego aktywach, po uwzględnieniu funduszy własnych, wynosił 473.756.913 zł i 80 gr, zaś współczynnik wypłacalności był ujemny i wynosił 238 proc. Lokaty złożone w Banku Staropolskim SA były objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Osoby, których oszczędności nie przekraczają równowartości 1000 euro, otrzymały z BFG 100 proc. wkładów łącznie z odsetkami. Ci zaś, których oszczędności mają wartość od 1000 do 11.000 euro,

otrzymali 90 proc. swoich wkładów z odsetkami. Łącznie BFG przekazał dla klientów Banku Staropolskiego prawie 500 mln złotych.

W maju 2000 roku Urząd Ochrony Państwa zatrzymał Piotra Bykowskiego. Prokuratura zarzuciła mu nielegalne posiadanie amunicji i ukrywania dokumentów bankowych.

Dodatkowo Piotr Bykowski jest podejrzanym w sprawie przekroczenia praw i niedopełnienia obowiązków przez członków zarządu Banku Staropolskiego SA w Poznaniu i wynikających z tego skutków prawnych, między innymi wyprowadzenia kwoty 500 milionów złotych poza granice kraju.

Śledztwo w tej sprawie nie zostało jeszcze zakończone, gdyż prokuratura nie otrzymała opinii biegłego na temat przepływów finansowych w Banku Staropolskim.