Byli szefowie CZH staną przed sądem

Maria Trepińska
opublikowano: 2003-03-18 00:00

Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko czterem osobom z byłego kierownictwa Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa. Zarzuca im działanie na szkodę spółki.

Akt oskarżenia, który Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała do Sądu Rejonowego, dotyczy czterech osób ze ścisłego kierownictwa Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa (CZH). Prokurator zarzucił działanie na szkodę CZH Tadeuszowi Ł., byłemu dyrektorowi, Wenerowi B., zastępcy dyrektora ds. handlowych, Danucie P., zastępcy dyrektora ds. ekonomicznych, oraz Annie K., księgowej. Według prokuratury, w okresie od 18 sierpnia 1995 r. do 30 grudnia1998 r. nie dopełnili obowiązku racjonalnego i sumiennego zarządzania majątkiem CZH, przedsiębiorstwem państwowym pozostającym w gestii wojewody śląskiego. 15 października 1999 r. wojewoda odwołał dyrekcję i wprowadził zarząd komisaryczny, uzasadniając decyzję wysokim zadłużeniem oraz utratą płynności.

Oskarżenie dotyczy głównie nabycia w sierpniu 1995 r. od spółki Goli Car Collection, należącej do Michała Goli, udziałów w firmie AMB Holding, kontrolowanej również przez śląskiego przedsiębiorcę. CZH kupiła za 3,9 mln zł 15 300 udziałów, stanowiących 49 proc. w kapitale zakładowym AMB Holding, firmy zajmującej się m.in. remontami i mediami. W ocenie prokuratury, wycena spółki została zawyżona. Szefowie CZH, znając trudną sytuację AMB Holding oraz niemożność płacenia przez nią zobowiązań oraz fakt złożenia przez zarząd spółki wniosku o ogłoszenie upadłości, nie powinni inwestować w prywatną firmę. Mało tego, CZH udzielał pożyczek AMB Holding bez zabezpieczenia gwarantującego spłatę — m.in. we wrześniu 1996 r. — 450 tys. zł, w lutym 1997 r. — 600 tys., w marcu 1997 r. — 450 tys. zł, w kwietniu 1997 r. — 150 tys. zł, we wrześniu 1997 r. — 350 tys. zł.

— Nie zgadzam się z zarzutami prokuratury. Trudno odpowiadać za to, że pomagało się własnej spółce — mówi Tadeusz Ł., były dyrektor CZH.

Hojna państwowa centrala nadal prowadziła interesy ze śląskim przedsiębiorcą. Pod koniec 1998 r. podpisała umowę ze spółką AMB Holding i nabyła od niej 5290 udziałów w firmie AMB Warszawa oraz 890 udziałów w spółce AMB Service. Według prokuratury, przejęcie tych udziałów nastąpiło bez sprawdzenia ich wartości. Z wyliczeń ekspertów wartość rynkowa AMB Warszawa była ujemna, w wyniku tego powstała szkoda w majątku CZH, wynosząca 819 tys. zł.

W sumie prokuratura uznała, że byłe kierownictwo CZH naraziło przedsiębiorstwo na 7,5 mln zł strat. Tadeusz Ł., były dyrektor CZH, wpłacił poręczenie majątkowe wysokości 100 tys. zł, zatrzymano mu paszport, ale przebywa na wolności.

— Po wprowadzeniu zarządu komisarycznego zaczęto grzebać w dokumentach, bo było takie zapotrzebowanie — twierdzi Tadeusz Ł.

Jego zdaniem, CZH prowadził różnie inwestycje z powodzeniem, m.in. w Górnośląskim Banku Gospodarczym, a w przypadku AMB Holding... „jakoś nie wyszło”.

Według nieoficjalnych informacji, prokuratura prowadzi także śledztwo w sprawie działalności firm należących do Michała Goli.