Było Nowe, będzie nowsze

Pomysł na biznes Kolejna spółka twórczyni Pachnącej Szafy pachnie słodko — zdrowymi słodyczami

Pierwszym biznesem Iwony Kasicy była sieć sześciu drogerii Taberna Saponaria, z ręcznie robionymi naturalnymi kosmetykami, olejkami i różnymi akcesoriami — kadzidłami, mydelniczkami itp. Sprzedała go w 2007 r. i zaczęła budować firmę Nowe — producenta zapachów do pomieszczeń i samochodów, z marką m.in. Pachnąca Szafa. W ubiegłym roku kupił ją jeden z jej menedżerów, a Iwona Kasica zabrała się za kolejny biznes. Efekty jej pracy trafią na półki jesienią.

ZAPLECZE I CZAS:
Zobacz więcej

ZAPLECZE I CZAS:

— Widzę bardzo dużą przestrzeń do wzrostu w kraju i za granicą. Daję sobie rok na rozruch — spodziewam się przychodów na poziomie 6 mln zł. Jest mi łatwiej, bo nie zaczynam od zera — nauczyłam się myślenia biznesowego i organizacji, mam liczne kontakty, również handlowe, i zaplecze finansowe — mówi Iwona Kasica, twórczyni Me Gusto. Marek Wiśniewski

Z czystym sumieniem

Me Gusto, bo tak nazywa się nowy start-up nałogowej bizneswoman, którego kapitał zakładowy wynosi — bagatela — ponad 12 mln zł, opuszcza świat kosmetyków i zapachów, choć również ma uprzyjemniać życie — będzie sprzedawać „zdrowe słodycze” i, jak zapewnia Iwona Kasica, nie jest to oksymoron.

— Kolejne moje biznesy wynikały z potrzeb, które sama odczuwałam. Tak samo jest z tym. Każdy rodzic wie, że nie da się przejść z dzieckiem przez sklep i nie usłyszeć żądań zakupu cukierków. Gdy w końcu z wyrzutami sumienia, że to nic dobrego dla malucha, wybiera się symbolicznie dwie sztuki — okazuje się przy kasie, że to za mało do zważenia i trzeba dołożyć następne. Dlatego postanowiłam stworzyć alternatywę — słodycze, które nie przyprawią rodziców o wyrzuty sumienia — mówi Iwona Kasica. Pomysł opiera się na zamienieniu cukru i innych składników na surowce, które mają pozytywny wpływ na zdrowie.

— Będą mogły być spożywane również przez diabetyków i osoby z różnymi alergiami. Jednocześnie będą tylko o ok. 20 proc. droższe od konwencjonalnych słodyczy, co pozwoli na masową sprzedaż. Chcę wsadzić kij w mrowisko — wyjaśnia założycielka. Przez ostatnie miesiące uważnie obserwowała, co się dzieje na krajowych i zagranicznych półkach. — Rośnie segment eko, również słodyczy, ale od „nieekologicznych” różnią się tym, że biały cukier użyty do produkcji ma… certyfikat. Nie czyni ich to zdrowymi ani mniej kalorycznymi, chociaż konsumenci postrzegają je jako lepsze. Do tego dużo kosztują, co sprawia, że nie wyjdą poza niszę. Mnie interesuje natomiast rynek masowy. W tej kategorii nie ma dobrych zamienników przemysłowych słodyczy. Są batony z bakaliami, ale dzieci za nimi nie przepadają. Słodycze oprócz walorów zdrowotnych muszą mieć smak odpowiadający różnym grupom konsumentów. To największe wyzwanie — również dla mnie — twierdzi bizneswoman. Kończy prace nad produktami. Już wie, że nie chce uruchamiać własnej produkcji.

— W branży jest bardzo dużo wolnych mocy produkcyjnych. Pamiętam ogrom pracy przy organizacji produkcji w firmie Nowe. To mnie zniechęca — wyjaśnia założycielka Me Gusto.

Lata żmudnej pracy

Na sklepowe półki pierwsze partie towaru mają trafić we wrześniu.

— Rozpoczynam rozmowy z sieciami handlowymi, w tym dyskontami. Miejsce na tego typu produkty widzę też na stacjach benzynowych czy w kioskach — wszędzie tam, gdzie są produkty impulsowe — mówi Iwona Kasica.

Z produktami firmy Nowe udało jej się wejść m.in. do Biedronki i brytyjskiej Asdy, należącej do największego handlowego giganta — amerykańskiego Walmarta. Za pięć lat widzi Me Gusto co najmniej w kilku słodkich kategoriach, m.in. w ciastkach, i na innych spożywczych rynkach, choć przyznaje, że nurtuje ją wątpliwość, czy to już właściwy moment na taki koncept biznesowy.

— Saponaria wystartowała za wcześnie z linią kremów opartych na naturalnych składnikach. Było to dekadę temu i tę lekcję już odrobiłam. Konsumenci wydają się teraz wystarczająco dojrzali, żeby zainteresować się zdrowymi słodyczami i je docenić. Mimo to jest to projekt na lata żmudnej pracy — dodaje Iwona Kasica.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Było Nowe, będzie nowsze