Dzięki 2,5-letniemu prezesowaniu w Orlenie Zbigniew Wróbel ustawił się na całe życie. Siedem dni po tym, jak przestał być prezesem koncernu, na jego konto wpłynęła gigantyczna kwota 6,2 mln zł. Ale to nie wszystko. Wróbel może dostać drugie tyle - zapowiada "Super Express"
Kwotę ponad 6 milionów złotych Wróbel miał zapisaną w kontrakcie i wypłacono mu ją po tym, jak 28 lipca br. ustąpił z funkcji prezesa. 18 października zebrała się rada nadzorcza Orlenu. Jej przewodniczący Jacek Bartkiewicz wezwał wówczas zarząd i byłych prezesów (po Wróblu na kilka dni w fotelu szefa Orlenu zasiadł Jacek Walczykowski, związany z Janem Kulczykiem) do wypracowania kompromisu w sprawie odprawy. W przypadku Wróbla negocjowana miała być nie kwota 6,2 mln zł, bo tę mu już wypłacono, lecz kolejne ok. 6 mln zł.
- Co postanowiono? - zapytał "Super Express" rzecznika Orlenu.
- Negocjacje trwają - odparł Dariusz Piekarz.