Były prezes PZU twierdzi, że działał na korzyść spółki

opublikowano: 2004-04-22 11:45

- Działałem dla korzyści, a nie na szkodę PZU i dopełniłem wszystkich obowiązków prezesa PZU – oświadczył w czwartek przed Sądem Rejonowym dla Warszawy - Śródmieścia oskarżony Władysław J. Nie przyznał się do zarzuconego mu czynu.

Według niego, prokuratura formułując oskarżenie działała "pochopnie i wykazała brak wiedzy merytorycznej", zarzucił też prokuraturze manipulację jego śledztwem. Twierdzi, że na prokuraturę w związku z śledztwem w sprawie afery PZU wywierano "nieformalne naciski".

"Miało to wywołać aferę medialną wokół osoby o znanym nazwisku, na odpowiedzialnej funkcji w polskiej gospodarce" - powiedział Władysław J.

O "nieformalnych naciskach" miał mu powiedzieć nieżyjący już Lesław Paga - b. szef Komisji Papierów Wartościowych, a później prezes firmy Deloitte&Touche.

Sąd przypomniał dziennikarzom obecnym na procesie, o zakazie podawania nazwisk oskarżonych. Władysław J. jako jedyny zgodził się na ujawnianie swego wizerunku w mediach. Były prezes PZU SA oskarżony jest o akceptowanie zakupu nieruchomości po zawyżonych cenach i spowodowanie prawie 11 mln zł strat w spółce.