Bynaked.pl umebluje polskie domy przez sieć

Anna Pronińska
opublikowano: 2012-06-15 00:00

Angielski inwestor przeciera w Polsce szlak e-handlu mebli. Wierzy, że to rynkowa nisza.

Kwota inwestycji to zaledwie 100 tys. zł. Pierwsze zyski mają być już po trzech miesiącach. A korzyść dla konsumentów wymierna, bo produkty mają być tańsze nawet o 50 proc. — taki jest model biznesowy Anthonego Svirskisa, właściciela i założyciela firmy Bynaked. pl zajmującej się e-handlem meblami stylizowanymi na lata 50. i 60. W sieci ten start-up rynku wnętrzarskiego odpalił niecały miesiąc temu.

— Wszystkie zamówione produkty sprzedaliśmy, zanim ruszył sklep internetowy. Nasze umiarkowane cele sprzedaży zostały już przekroczone od momentu wejścia Bynaked.pl na rynek. Rozwijamy się szybciej, niż planowaliśmy — chwali się Anthony Svirskis. Jest przekonany, że stworzył innowacyjny model biznesowy.

— Nie wymaga ponoszenia kosztów magazynu wysokiego składowania oraz utrzymywania salonów sprzedaży, więc wymogi kapitałowe były znacznie niższe niż w tradycyjnym sklepie meblowym. Znajduje to również odzwierciedlenie w cenach niższych o 30-50 proc. wobec konkurencji — mówi Anthony Svirskis.

— Koszty magazynowania to nie jest gardłowa sprawa, bo większość sklepów w Polsce ma meble na ekspozycjach, ale nie posiada magazynów. W kraju aż 70 proc. mebli jest produkowana pod konkretne zamówienie i klienta — ripostuje Tomasz Wiktorski, właściciel B+R Studio, analizującej rynek meblarski. Prezes Bynaked.pl uważa, że e-handel meblami to w Polsce wciąż ziemia nieznana.

— Ten model sprzedaży mebli sprawdza się za granicą. W Polsce dopiero się rozwija, ale już można powiedzieć, że staje się coraz popularniejszy — uważa założyciel serwisu. Potwierdza to Tomasz Wiktorski.

— Handel internetowy w branży meblarskiej jest trudny. W Polsce pod tym względem jesteśmy do tyłu w porównaniu z Europą Zachodnią, ale na pewno to się dynamicznie zmienia. Rynek się rozwija, o czym świadczy liczba mebli oferowana przez platformy elektronicznej sprzedaży. W ten segment rynku inwestują też firmy posiadające tradycyjne salony — mówi właściciel B+R Studio.

Jego zdaniem, zaufanie do zakupów w sieci wzrasta, podobnie jak ich częstotliwość. — W e-handlu dominują kobiety. A to właśnie meble w dużej mierze zależą od pani domu. Poza tym sprzedaż w internecie może pomagać nietypowym meblom, przygotowanym indywidualnie. Powodzenie pomysłu zależy jednak od kanałów dotarcia do klienta — mówi Tomasz Wiktorski.

Uważa, że moda na niepowtarzalność i spersonalizowane rzeczy na Zachodzie będzie w Polsce dorastać wraz z obecnym pokoleniem 20-latów. Ci jednak jeszcze nie robią dużych zakupów mebli.

— Szturmu na niepowtarzalne meble z wyższej półki jeszcze nie ma, bo wciąż wolimy meble funkcjonalne, które sprawdzą się przez kilka sezonów — uważa Tomasz Wiktorski. W najbliższych dwóch latach właściciel Bynaked.pl zamierza inwestować zyski m.in. w ugruntowanie marki na rynku. O oczekiwaniach finansowych nie chce mówić.

— Najważniejsze jest dotarcie do jak największej liczby klientów. Do końca roku będziemy skupiać się na marketingu, budowaniu świadomości i wiarygodności marki. Wysokość przychodów jest pochodną tych działań, ale jest za wcześnie na prognozy — mówi Anthony Svirskis.

W najbliższych planach ma poszerzenie produktów o propozycje lokalnych i międzynarodowych projektantów mebli. Choć serwis jest anglojęzyczny, na razie nie ma zamówień z zagranicy.

— Skupiamy się na Polsce, ale wyjście z ofertą za granicę jest w planach średniookresowych — zapewnia właściciel Bynaked.pl.