Bywa, że dłużnik jest wierzycielem swego wierzyciela

Piotr Główka
18-08-2000, 00:00

Piotr Główka: Bywa, że dłużnik jest wierzycielem swego wierzyciela

WARTO PAMIĘTAĆ: Prawo zezwala na wzajemne umorzenie należności — zwraca uwagę Piotr Główka. fot. JL

W obrocie gospodarczym istnieją rozliczenia, które sprawiają, że dłużnicy unikają spłacania długów w gotówce, wierzyciele zaś — prowadzenia uciążliwych i kosztownych praktyk windykacyjnych. Mowa o prostym potrąceniu wzajemnych należności. Eksperci szacują, że operacjom takim ulega prawie 1/5 należności.

PODMIOTOM potrzebującym pieniędzy na bieżące potrzeby, takie jak płatności podatków i wynagrodzeń pracowniczych, nie podoba się popularny w dzisiejszych czasach sposób regulowania zobowiązań. W obrocie gospodarczym brakuje gotówki. Zapłata żywym pieniądzem traktowana jest prawie jak wartościowa nagroda, którą wierzyciel otrzymuje od dłużnika. W wielu podmiotach gospodarczych stałym zajęciem służb finansowych jest poszukiwanie pieniędzy w naturalnej postaci.

ZGODNIE z kodeksem cywilnym, jeśli dłużnik podmiotu gospodarczego jest jednocześnie jego wierzycielem — wówczas poprzez złożenie oświadczenia może on potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności podmiotu. Takie samo prawo przysługuje obu stronom, wystarczy oświadczenie o potrąceniu złożone przez jedną z nich. Obie wierzytelności podane w takiej samej kwocie i walucie ulegają umorzeniu. Jeśli zaś kwoty są różne, potrącenie dokonuje się tylko do mniejszej wartości wierzytelności.

MÓWIĄC KRÓTKO, prawo zezwala na wzajemne umorzenie należności. Takie operacje są stosunkowo proste. Zwykle wierzyciel dokonuje zakupu wyrobu lub usługi u dłużnika, co pozwala mu zaciągnąć zobowiązanie, a następnie rozliczyć się. Na przykład kopalnia dostarcza węgiel do koksowni w hucie, huta zaś stal konstrukcyjną do kopalnianych szybów. Taka prosta forma rozliczeń wykorzystywana jest dość często w sytuacjach kryzysowych, kiedy dłużnik nie ma szans spłaty gotówkowej. Aby nie dopuścić do całkowitej utraty należności, wierzyciel zmuszony jest do kupowania towarów od swojego dłużnika.

PRAKTYKA POKAZUJE, że wiele podmiotów próbuje uniknąć potrącenia wzajemnych należności, sprzedając na rynku długów wierzytelność posiadaną wobec firmy będącej jednocześnie jej wierzycielem. Powód, zawsze ten sam — popyt na gotówkę. Jednak wobec nabywcy wierzytelności dłużnikowi służą takie same zarzuty, jakie posiadał wobec pierwotnego wierzyciela. Sprzedaż wierzytelności wobec dłużnika w warunkach, w których potrącenie było możliwe, (istniały wzajemne należności) może być nieskuteczna. Bezwzględne pierwszeństwo przypisane jest rozliczeniom wzajemnych należności.

POTRĄCENIE jest to jasny zapis o bezgotówkowym sposobie rozliczenia i właśnie tym należy tłumaczyć jego popularność. Nawet profesjonalne firmy o profilu finansowo-prawnym nie notują sygnałów o problemach z zastosowaniem mechanizmu potrącania wzajemnych należności.

Piotr Główka jest doradcą ds. inwestycyjnych Domu Aukcyjnego Wierzytelności Indos Warszawa

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Główka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bywa, że dłużnik jest wierzycielem swego wierzyciela