BZ WBK trzyma poziom

ET
opublikowano: 2011-07-28 00:00

Bank dobrze sobie radził pod irlandzkim panowaniem. Dobrze idzie mu też pod rządami Hiszpanów.

Bank dobrze sobie radził pod irlandzkim panowaniem. Dobrze idzie mu też pod rządami Hiszpanów.

Na rynku różnie mówiło się o przyszłości BZ WBK pod rządami Santandera. Istniało ryzyko, że po przejęciu banku wkroczy do niego hiszpańska inkwizycja i —zgodnie z punktem widzenia nowego właściciela — poukłada na nowo dobrze ułożony przez prezesa Mateusza Morawieckiego "Wubek". Nic takiego na szczęście się nie stało. Na razie wpływy nowego właściciela najwyraźniej widać po kolorystyce multimedialnej prezentacji wyników półrocznych. Coraz mniej w niej zieleni, coraz więcej czerwieni Santandera.

— Zwykle wysoko oceniałem sposób zarządzania bankiem i widziałem ryzyko, że jego jakość może się pogorszyć. Nie pogorszyła się. Baza jest na tyle wysoka, że samo stwierdzenie o niepogarszaniu się jest dużym komplementem — podsumowuje wyniki BZ WBK w I półroczu Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego

Wyniki ocenia jako dobre. Jedynym słabym punktem, na który zresztą sam bank zwraca uwagę, są przychody ze sprzedaży funduszy inwestycyjnych. Były słabsze niż w poprzednich kwartałach, bo też słabo "Bezetowi" szła dystrybucja tych produktów. Spadek rok do roku wyniósł 8,2 proc., a w stosunku do I kwartału — 6,9 proc.

Dynamiki na innych produktach są zdecydowanie dodatnie. Antonio Banderas podkręcił sprzedaż kredytów gotówkowych, które przyrosły rok do roku o 8,9 proc., po 1-procentowym wzroście w I kwartale i spadku w 2010 r. To rezultat w granicach zapowiadanego przez zarząd na początku roku planu sprzedażowego na poziomie 8-10 proc. Nie udało się natomiast utrzymać dynamiki z 2010 r. w kredytach hipotecznych, która miała być punktem odniesienia dla sprzedawców banku również na ten rok. Na koniec roku wyniosła ona 14 proc. Po I półroczu — 7,9 proc. Łącznie w detalu kredyty wzrosły o 4,6 proc. W segmencie biznesowym wzrost wyniósł 4,8 proc. To również wynik gorszy od planów (8- -12 proc.), ale oznacza powrót do trendu wzrostowego (po I kwartale spadek w kredytach firmowych wyniósł 4 proc.).

Andrzej Powierża chwali wolumeny osiągnięte przez bank.

— Przyzwoite wolumeny, dobry wzrost z pozostałych opłat i prowizji. Koszty ryzyka spadają zgodnie z sektorowymi trendami. Marża odsetkowa jest wysoka, choć niższa kwartał do kwartału. Trzeba jednak pamiętać, że była bardzo wysoka i osiągnęła pułap swoich możliwości wzrostu — mówi analityk DM Banku Handlowego.