Dzisiejsza sesja na GPW nie odbiegała specjalnie od coraz częściej ostatnio powielanego schematu, którego głównymi wyróżnikami są mała zmienność i mały obrót. Indeks WIG 20 spadł o 0.07% do poziomu 1111.96 pkt. przy obrocie 104 mln zł. Wartość obrotu na dzisiejszej, a szczególnie wczorajszej sesji skłoniła mnie do przyjrzenia się statystyce obrotów, z której wynika, iż luty oraz marzec 2003 będą pod tym względem jednymi z najgorszych miesięcy w historii GPW. Analiza obrotów tygodniowych i dziennych także skłania do refleksji. Obawiam, że największe zagrożenie dla naszego rynku to jego stopniowa marginalizacja objawiająca się stopniowym zanikiem handlu i spłaszczeniem zmienności, co będzie skutkowało odpływem aktywnych inwestorów i wzmacniało tę tendencję. Dominacja pasywnych, rodzimych inwestorów instytucjonalnych, niespecjalnie zainteresowanych maksymalizacją stopy zwrotu (mam na myśli OFE), przy jednoczesnej redukcji zaangażowania zagranicy zaczyna prowadzić do opłakanych skutków.
Trudno cokolwiek interesującego powiedzieć o dzisiejszych notowaniach poszczególnych walorów przy średnio 1-procentowej zmienności. Dla blue chipów naszego rynku była to typowa sesja na przeczekanie. Po godz. 14 zaczęto trochę handlować akcjami Pekao SA – na poziomie 88.6 – 88.7 zł do końca sesji zmieniło właściciela około 150 tys. walorów. W kategoriach humorystycznych wydarzeniem dzisiejszej sesji mogą być notowania akcji spółki 4 Media, której kurs wielokrotnie rósł o 100% i spadał o 50% (handel odbywał się na poziomie 2 / 1 groszy). Można powiedzieć, iż ostatnie notowanie 4Media na GPW było adekwatne do tragifarsy za jaką należy uznać obecność tej spółki na rynku publicznym.
W minionym tygodniu rynek niemal w całości zniwelował mocny wzrost wygenerowany w zeszły piątek, co z pewnością nieco rozczarowuje, biorąc pod uwagę zachęcające sygnały techniczne, które pojawiły się po sesji, o której mowa wyżej, ale z drugiej strony nie dziwi w sytuacji trwającej przez cały tydzień korekty na rynkach zachodnich. Z punktu widzenia AT większość szybkich wskaźników sugeruje możliwość kontynuacji spadków, ale nadal nie są to sygnały sprzedaży. Kontrakty terminowe na WIG 20 pod koniec dzisiejszej sesji zachowywały się dosyć silnie, a mocno dodatnia baza wskazuje na utrzymujący się optymizm inwestorów. Konsolidacja, w której przebywa nasz rynek wystawia cierpliwość i nerwy inwestorów na ciężką próbę, jednak wydaje się, że nadal większość czynników przemawia za ruchem do góry. Niewykluczone, że zarządzający funduszami z bardziej energicznymi ruchami wstrzymują się do wyklarowania się sytuacji w Iraku. Wszystko wskazuje na to, iż w przyszłym tygodniu na notowania akcji na rynku globalnym większy wpływ mogą mieć analitycy wojskowi niż finansowi.
Sławomir Koźlarek, DM BZ WBK