CRC ma koncesję na import paliw
Spółka CRC Polska zamierza sprowadzić w 2001 r. do Polski 150 tys. ton paliw. Ma to jej przynieść 400 mln zł netto przychodów ze sprzedaży.
CRC Polska — przedstawicielstwo czeskiego koncernu paliwowego Česka Rafinerská — planuje sprowadzić w tym roku do Polski 150 tys. ton paliw. Koncesję i pozwolenie importowe firma uzyskała w pierwszej połowie marca. 15 marca na nasz rynek trafiło pierwsze 2 tys. ton przeznaczonych dla DEA i Preem.
— W 2002 r. sprzedaż wzrośnie do 300 tys. ton, m.in. dzięki temu, że Česka Rafinerská będzie eksportowała paliwa do Polski wyłącznie za pośrednictwem CRC. W tym roku koncern realizuje jeszcze zawarte bezpośrednio kontrakty na dostawę 100 tys. ton paliw — mówi Wojciech Jański, prezes zarządu CRC Polska.
Według analityków, atutem spółki jest lokalizacja na Dolnym Śląsku. Bliskość macierzystych rafinerii w Czechach znacznie obniża koszty logistyczne i pozwala konkurować z PKN Orlen.
— Na Śląsku ma jednak więcej konkurentów: Slovnaft — dostarczający paliwa na Górny Śląsk, oraz niemiecką rafinerię Schwedt — obecną głównie na Dolnym Śląsku — twierdzi Jarosław Kryński, członek zarządu Shell Produkty Polska.
Specjaliści z branży przypominają też, że w 2000 r. sprowadzono do Polski mniej paliw niż w 1999 r.
Mimo to szef CRC spodziewa się, że tegoroczne ceny paliw nie będą niższe niż w 2000 r. i przychody ze sprzedaży wyniosą 400 mln zł netto.
— Rok 2001 r. z pewnością zakończymy również niewielkim zyskiem netto. Każda liczba powyżej zera będzie dobrym rezultatem — zapewnia Wojciech Jański.
Na ten rok CRC nie przewiduje natomiast większych wydatków inwestycyjnych.
Spółka CRC podpisała już pierwsze długoterminowe kontrakty na dostawy paliw dla firm DEA i Dexpol.
— Obecnie negocjujemy umowy z Conoco, Preem, Esso i BP. Myślę, że sfinalizujemy je na przełomie kwietnia i maja. Liczę również na udaną współpracę z Shellem — zapowiada Wojciech Jański.