KNF bada ostatni skok kursu i sposób raportowania spółki.
Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) przygląda się dziwnemu wzrostowi kursu Calatravy Capital (CC) — dowiedział się "PB". Chodzi o wydarzenia z ubiegłego tygodnia, kiedy notowania spółki, funkcjonującej do niedawna jako IB System, mocno wystrzeliły, choć nie pojawił się żaden komunikat, który mógłby to uzasadniać.
20 września kurs CC wzrósł o 23,3 proc. (z 0,30 do 0,37 zł), a kolejnego dnia o 5,4 proc. Towarzyszyły temu gigantyczne jak na spółkę obroty. Wyniosły ponad 14 mln zł i prawie 20 mln zł, gdy średnia od początku roku to nieco ponad 1 mln zł.
Wątpliwości KNF wzbudził też raport CC z 13 września o podpisaniu listu intencyjnego, dotyczącego zakupu akcji Biocolu. W myśl rozporządzenia o obowiązkach informacyjnych nie jest to ani informacja poufna, ani znacząca umowa. Łukasz Dajnowicz z KNF potwierdził nam, że kilka dni temu nadzór wysłał do spółki zapytania w tej sprawie.
Warto przypomnieć ujawnione w "PB" kilka tygodni temu kontrowersje, dotyczące sprzedaży przez CC dwóch spółek. Ich nabywcą stały się firmy kontrolowane przez Krzysztofa M., przestępcę, który ma kilka prawomocnych wyroków (m. in. za załatwianie za łapówki spraw jednego z przywódców gangu pruszkowskiego). Jest on też znajomym Pawła Narkiewicza, szefa i znaczącego akcjonariusza CC.