Podczas ostatniej konferencji wynikowej PKO BP Szymon Midera, prezes banku, powiedział, że PKO Bank Hipoteczny (PKO BH) szykuje trzecią już emisję listów zastawnych skierowanych do klientów indywidualnych. Przewidywana wartość – 0,5-1 mld zł. Szef banku ogólnikowo wskazał na jesień jako termin emisji.
Jeśli głębiej poszperać na stronie banku hipotecznego, można znaleźć daty, warunki i generalnie wszystko, co powinien wiedzieć inwestor zainteresowany trzecią transzą listów zastawnych. PKO BH chce uplasować na rynku nie mniej niż 500 mln zł i maksymalnie 1 mld zł. Warunki cenowe: 4 proc. odsetek przez pierwsze trzy miesiące. W kolejnych okresach odsetkowych – stopa referencyjna NBP plus 0,25 proc. Bank wypłaca odsetki co trzy miesiące. Listy wykupi 25 września 2030 r.
Kiedy ruszą zapisy na trzecią emisję listów zastawnych? Początek – 1 września. Koniec zapisów – 18 września. Warto nadmienić, że pierwsza emisja rozeszła się w ciągu sześciu dni. Druga sprzedała się na pniu, w ciągu niespełna dwóch dni.
Warunki cenowe trzeciej emisji są takie same jak drugiej. Najkorzystniejsza dla nabywców była pierwsza transza. Bank płacił 5 proc. przez pierwsze pół roku. W kolejnych miesiącach odsetki były naliczane według stopy referencyjnej NBP powiększonej o 0,25 proc. Zapadalność pierwszej emisji jest krótsza niż kolejnych dwóch i przypada w listopadzie 2028 r.
Trzecia z rzędu emisja
Wrześniowa emisja jest trzecią z rzędu skierowaną do indywidualnych klientów. Rok temu, w październiku, bank hipoteczny po raz pierwszy od stu lat wyszedł z taką ofertą na rynek detaliczny. Planowana pula wyniosła 1 mld zł, ale w związku z dużym popytem bank skrócił o prawie dwa tygodnie termin przyjmowania zapisów. Ostateczna wartość emisji zamknęła się kwotą 1,155 mld zł. Każdy chętny kupił tyle listów, ile chciał. Średnia wartość przydziału wniosła 200,5 tys. zł. Listy objęło 5762 inwestorów.
Kwota wyjściowa drugiej emisji miała wartość 500 mln zł i została przekroczona pierwszego dnia. Drugiego dnia zapisów została zwiększona do 1 mld zł i wyczerpała się. Bank mógł zakończyć zapisy dopiero trzeciego dnia. Tym razem bank nie zaspokoił w pełni popytu, który wyniósł 1,338 mld zł. Redukcja zapisów z drugiego i trzeciego dnia wyniosła 56 proc. (zgodnie z warunkami emisji zapisy z pierwszego dnia nie zostały zredukowane). Listy objęło 4793 inwestorów. Średni przydział sięgnął 209 tys. zł.
Bank liczy na konkurentów
Katarzyna Kurkowska-Szczechowicz, wiceprezes PKO BH kierująca pracami zarządu, mówi, że zgodnie z warunkami emisji bank może zwiększyć wartość oferty w razie bardzo dużego popytu.
- Naszym celem jest regularna obecność na rynku z ofertą hipotecznych listów zastawnych skierowanych do inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych – mówi wiceprezes banku.
Przypomina, że wrześniowa pula jest częścią trzyletniego programu emisyjnego o wartości 10 mld zł. Jak dotąd bank uplasował listy o wartości 2,1 mld zł. Katarzyna Kurkowska-Szczechowicz liczy, że również inne banki hipoteczne wyjdą z ofertą dla detalu.
Listy zastawne są interesującą alternatywą dla depozytów: są bezpieczne, korzystnie oprocentowane. Mogą też przyczynić się do zmiany struktury oszczędności w Polsce, opartej obecnie głównie na rachunkach osobistych i lokatach o kilkumiesięcznym okresie zapadalności. Od 1 stycznia 2027 r. hipoteczne listy zastawne do kwoty 100 tys. zł będą zwolnione z podatku Belki w ramach Osobistych Kont Inwestycyjnych.
Jak dotąd tylko Bank Hipoteczny mBanku wyemitował detaliczne listy. W czerwcu bieżącego roku uplasował emisję o wartości 106 mln zł. Liczył na więcej - oferta sięgała 0,5 mld zł.
Ponad połowa wartości emisji w euro
W całej swojej dwunastoletniej historii PKO BH sprzedał inwestorom listy zastawne o wartości 30 mld zł w ramach 35 emisji. Z tej puli 11,5 mld zł przypada na emisje w złotych. Listy zastawne emitowane na rynku europejskim miały wartość 4,2 mld zł. Ostatnią emisjeęw euro o wartości 500 mln EUR bank uplasował w kwietniu, czyli w tym samym czasie co listy dla inwestorów indywidualnych.
- Chęć objęcia naszych listów wyraziło ponad 77 międzynarodowych instytucji finansowych, a złożone zapisy przekroczyły niemal pięciokrotnie wartość oferty. Cena, po której sprzedaliśmy te papiery wartościowe na rynku europejskim, jest jedną z najniższych uzyskanych przez emitentów z Europy Środkowej i Wschodniej od rozpoczęcia konfliktu z Iranem – mówi Katarzyna Kurkowska-Szczechowicz.
