Car odwraca bieg historii

opublikowano: 24-01-2022, 20:00

Atmosfera quasiwojny Rosji z Ukrainą jest coraz bardziej napięta, na pewno nie wpływa uspokajająco np. bezmyślne rozpoczęcie przez niektóre państwa zachodnie profilaktycznej ewakuacji z Kijowa personelu dyplomatycznego i generalnie obywateli. Widać, jak mocno odcisnęło się np. na USA piętno panicznej ucieczki z Afganistanu.

W tych dniach naprawdę trudno uniknąć skojarzeń z nerwówką ostatniej dekady sierpnia 1939 r. Można wskazać analogie współczesnych deklaracji politycznych oraz historycznych nagrań i dokumentów, zawieranych i niezawieranych sojuszy etc. Notabene wtedy Adolf Hitler wyznaczył termin uderzenia na Polskę na sobotę, 26 sierpnia (trzy dni po podpisaniu paktu Ribbentrop – Mołotow), ale rozkaz w ostatniej chwili odwołał i po kolejnych kilku dniach nerwowej szamotaniny polityczno-dyplomatycznej ostatecznie zdecydował się na rozpoczęcie wojennej tragedii w piątek, 1 września.

Obecnie wszyscy się zastanawiają, co siedzi w mózgu kremlowskiego cara Władimira Putina. Akurat od 4 do 20 lutego odbywają się w Pekinie zimowe igrzyska i zgodnie z przesłaniem olimpizmu przynajmniej w tym okresie powinna panować ekechejria, czyli boży pokój. Co prawda po wznowieniu olimpiad ery nowożytnej ta idea skarlała, raczej to igrzyska ustępują przed wojnami. Lub toczą się jednocześnie, na przykład podczas fantastycznej olimpiady Meksyk 1968 wypadł szczyt amerykańskiej wojny w Wietnamie. Akurat Władimir Putin podczas własnych igrzysk zimowych w Soczi ekechejrię taktycznie uszanował. Tamta jego olimpijska zabawka, na którą wydał 50 mld USD, w dramatycznych dniach kijowskiego Majdanu wiązała mu ręce. Znicz w Soczi zgasł 23 lutego 2014 r., zaś rosyjska rewolta na Krymie zaczęła się… 25 lutego. Błyskawiczna aneksja trwała kilkanaście dni, już 16 marca w wyniku referendum półwysep znalazł się w Rosji. Mowa rzecz jasna o stanie faktycznym, prawo międzynarodowe nigdy tego nie uzna.

Lejtmotyw polityki Władimira Putina jest czytelny, przecież oficjalnie ogłosił ideę reaktywowania Związku Radzieckiego. Tak naprawdę nigdy nie pogodził się z odejściem ku Zachodowi trzech republik bałtyckich, a już na pewno nie zamierza odpuścić Ukrainy, traktowanej przez Kreml od 1654 r. niezmiennie jako część Rosji. W 2014 r. odwracanie biegu historii naturalnie rozpoczął od Krymu, gdzie jego wojenne rozkazy cieszyły się autentycznym poklaskiem. Z naszego punktu widzenia bardzo niewygodny jest pewien historyczny drobiazg – otóż Krym i za czasów carskich, i w epoce ZSRR jako autonomiczna republika/obwód należał oczywiście do Rosji. Dopiero 19 lutego 1954 r. kaprysem kacyka Nikity Chruszczowa został… sprezentowany Ukrainie. Gdy wszystko kisiło się w kołchozie ZSRR, a granice wewnętrzne między republikami miały znaczenie jak między stanami w USA – problem nie istniał. Wszystko zmieniło się po rozpadzie kołchozu w 1991 r., gdy niepodległościowym fundamentem stało się utrzymanie granic radzieckich republik związkowych. I właśnie z tym najbardziej nie może pogodzić się nie tylko car, lecz także znaczna część społeczeństwa Rosji.

Czołgi T-72 w wersji B3 straszą nie tylko Ukrainę, lecz także cały Zachód. Rosyjska propaganda symetrycznie operuje zdjęciami np. amerykańskich czołgów Abrams, które w polskich barwach już niedługo mają zostać rozmieszczone blisko Białorusi.
SERGEY PIVOVAROV / Reuters / Forum

Nad stolicą Ukrainy góruje pomnik Matki Ojczyzny, jak w innych dawnych radzieckich Miastach Bohaterach. Jako chichot historii zawsze postrzegałem pewną okoliczność. Otóż stumetrowa niewiasta trzyma miecz i tarczę, oczywiście z herbem ZSRR (nie do skucia), skierowane na… wschód, czyli osłaniające Kijów od Moskwy. Przyczyna była/jest naturalna, prastary gród leży na wysokim, zachodnim brzegu Dniepru. W czasach radzieckich tej politycznej anomalii nikt nie zauważał, później była topograficzną ciekawostką, natomiast teraz nabrała symboliki dramatycznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane