Ze współpracy z Cash Flow zrezygnowała Concordia Polska TUW. Windykator nie raczył poinformować o tym rynku…
Wchodząc na giełdę, Cash Flow (CF) kusił inwestorów wizją skokowego wzrostu przychodów (z 19 mln zł w 2005 r. do 40,9 mln zł w 2006 r.) i zysku netto (odpowiednio z 1,3 mln zł do 3,7 mln zł). W osiągnięciu tego celu miała pomóc nowa działalność: wspólna z Concordią Polska TUW oferta „unikalnego” na rynku produktu: ubezpieczenia od kosztów windykacji.
My już dziękujemy
Nic z tego nie wyszło. Po publikacjach „PB” Concordia wycofała się ze współpracy z windykatorem.
— Projekt z CF do chwili wyjaśnienia sytuacji tej firmy musi zostać zawieszony. Z uwagi na charakter sprawy i konieczność jej dokładnego zbadania ostateczne decyzje o dalszej współpracy zostaną podjęte po wyjaśnieniu wszystkich wątpliwości i zarzutów — potwierdza Bartłomiej Janyga, prokurent Concordii Polska TUW.
Według naszych informacji prawnicy Concordii pracują już nad wypowiedzeniem umowy, która do dziś i tak nie przyniosła żadnych efektów.
A miało być inaczej. W prospekcie CF przeczytać można, że w 2006 r. przychody z tytułu współpracy z Concordią wyniosą co najmniej 2,9 mln zł, w innym miejscu pisze się nawet o 3,5-6,7 mln zł.
(Nie)zależność
Z prospektu wynika, że za szacunki przychodów z tytułu umowy z Concordią odpowiada „zewnętrzna firma”. Raz jest nawet mowa o analizach „niezależnej firmy”. Chodzi o Fincon Adviser, spółkę z tyskiej grupy Fincon, zajmującej się ubezpieczeniami, m.in. działalnością brokerską. Jednak Fincon Adviser trudno nazwać spółką niezależną. Od listopada 2004 r. jej prezesem i właścicielem jest bowiem… Michał Pastuszka, członek rady nadzorczej CF (ma zarzuty w sprawie gliwickiego Montochemu — patrz wykres na górze).
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że przedstawiciele Concordii dopiero z prospektu dowiedzieli się o szacunkach przedstawionych przez Fincon Adviser. Robi się jeszcze ciekawiej, gdy okazuje się, że władze CF samą informację o umowie z ubezpieczycielem umieściły w prospekcie też bez wiedzy ubezpieczyciela!
— Wyliczenia z prospektu są wzięte z sufitu! Przecież produkt, o którym mowa, byłby zupełnie nowy na rynku. A trzeba pamiętać, że cały rynek ubezpieczeń ochrony prawnej dopiero raczkuje i wart jest około 15 mln zł — twierdzi jeden z ekspertów.
Jego zdaniem CF może mieć teraz problemy z nawiązaniem współpracy z jakąkolwiek firmą z branży ubezpieczeniowej.
Z tą sprawą wiąże się jeszcze jedna kontrowersja: mimo że Concordia już blisko miesiąc temu poinformowała CF o zawieszeniu współpracy, spółka nie opublikowała w tej sprawie żadnego komunikatu. Nie zmieniła też prognoz na 2006 r.
— Umowa z Concordią TUW nie została rozwiązana, a prognozy zostaną dotrzymane. Informujemy rynek o wszystkich wydarzeniach i faktach związanych z funkcjonowaniem spółki zgodnie z obowiązującym prawem — zapewnia Tomasz Halabowski z Cash Flow.