CBA donosi na policję

PN
opublikowano: 02-08-2012, 00:00

Służby podejrzewają nieprawidłowości przy zakupie systemu Help Desk dla Komendy Głównej Policji.

System Help Desk miał ułatwić życie funkcjonariuszom z Komendy Głównej Policji (KGP) i pomóc w sprawniejszym zgłaszaniu przez nich usterek sprzętu komputerowego. Jego zakup może jednak skończyć się skandalem.

We wtorek do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, która wraz z CBA prowadzi śledztwo dotyczące korupcji w branży IT, trafiło zawiadomienie biura o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez trzech funkcjonariuszy policji. Dwóch z nich jest zatrudnionych w Komendzie Głównej Policji, trzeci to Radosław Chinalski, były dyrektor biura łączności KGP.

— Po analizie nadesłanych przez CBA dokumentów zapadła decyzja, że zostaną przekazane Prokuraturze Okręgowej w Warszawie — mówi Zbigniew Jaskólski, rzecznik warszawskiej prokuratury apelacyjnej. Decyzja o ewentualnym wszczęciu śledztwa ma zapaść najpóźniej za miesiąc.

— Nie komentuję sprawy — ucina Radosław Chinalski.

Zawiadomienie do prokuratury to efekt trwającej od połowy maja 2012 r. kontroli przez agentów CBA wybranych zamówień publicznych KGP realizowanych w latach 2009-11. Pod lupą znalazł się m.in. sposób wyboru firmy Itigo z Pruszcza Gdańskiego, która zbudowała i obsługiwała system Help Desk.

— Biuro ma wątpliwości co do zasadności i celowości zakupu usługi — tłumaczy Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.

Zamiast przetargu KGP zdecydowała się na przeprowadzenie negocjacji ofertowych, które wygrała spółka z Pomorza.

— Umowa z 2010 r. na przygotowanie systemu opiewała wprawdzie na niespełna 10 tys. zł, ale zgodnie z jej zapisami firma otrzymywała też pieniądze za obsługę zgłoszeń. W sumie wartość kontraktu przekroczyła 14 tys. EUR. W takiej sytuacji zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych powinien być zorganizowany przetarg — mówi „PB” osoba zbliżona do warszawskiej prokuratury.

Wcześniej uwagi i zastrzeżenia do funkcjonowania systemu Help Desk mieli sami policjanci. KGP badała tę sprawę. Wyniki przekazała CBA.

— Podczas świadczenia usługi nie doszło do żadnych nieprawidłowości — przekonuje Sławomir Lewandowski, wiceprezes i współwłaściciel Itigo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PN

Polecane