Centralne Biuro Antykorupcyjne zażyczyło sobie komputerów z procesorem Pentium. Ominęło unijne dyrektywy i zalecenia MSWiA.
Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) w końcu lutego ogłosiło publiczny przetarg nieograniczony na zakup 80 komputerów przenośnych o wartości około 400 tys. zł. W specyfikacji podano m.in., że komputery muszą być wyposażone w procesor klasy Pentium lub równoważny. Tymczasem stosowania takich zapisów (wymieniających znaki towarowe konkretnych firm) zabrania prawo zamówień publicznych, unijne dyrektywy, a także umieszczone na stronie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zalecenia dla jednostek administracji.
Niewielki przetarg może przysporzyć Polsce wielu problemów. Komisja Europejska na wniosek firmy AMD (konkurent Intela, producenta Pentium) prowadzi przeciw Polsce postępowanie w sprawie łamania dyrektyw unijnych przez niewłaściwe opisy wymagań dotyczących komputerów w zamówieniach publicznych. Przetarg w CBA może zostać wykorzystany jako dowód w sprawie. Już raz nam się za to dostało — po interwencjach unijnych komisarzy Urząd Zamówień Publicznych nakazał unieważnienie kilku dużych przetargów komputerowych (m.in. przy zakupach komputerów dla szkół).
— To jest kolejny przykład na naruszenie wszelkich przepisów i dyrektyw unijnych. I to mimo wydania rekomendacji MSWiA zabraniających takich praktyk. Wszystkie takie przypadki przekazujemy do Komisji Europejskiej — mówi przedstawiciel AMD w Polsce.
Rekomendacja MSWiA znajduje się na głównej stronie internetowej resortu: „uwzględniając sugestie Komisji Europejskiej i własne doświadczenia” instytucjom publicznym nie wolno w specyfikacjach odnosić się do „mikroprocesorów konkretnej marki”. Stwierdzenie „lub równoważne” sprawy nie rozwiązuje, a zamawiający powinni do określenia wydajności sprzętu stosować tzw. benchmarksy (testy wydajnościowe). Co na to CBA?
— Procedura została przeprowadzona zgodnie z prawem. Nie zgłoszono w trybie przewidzianym prawem zamówień publicznych żadnych protestów na treść i zapisy specyfikacji istotnych warunków zamówienia, na żadnym z etapów zamówienia, które było jawne i publiczne — odpiera Tomasz Frątczak, dyrektor gabinetu szefa CBA.
Umieszczanie nazwy Pentium w specyfikacjach zdarza się coraz rzadziej, większość zamawiających zdaje sobie bowiem sprawę, że taki zapis może spowodować unieważnienie przetargu.
Problem z opisem sprzętu nie dotyczy tylko Polski. Komisja Europejska potępiła praktyki dyskryminowania AMD w przetargach m.in. we Francji, Holandii czy Szwecji.