CBOS: 54 proc. Polaków deklaruje udział w wyborach

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-08-08 12:08

54 proc. wyborców deklaruje udział we wrześniowych wyborach parlamentarnych - wynika z lipcowego sondażu CBOS. Jak komentuje CBOS, na dwa miesiące przed wyborami do Sejmu i Senatu. Deklaracje badanych wskazują, że zainteresowanie wyborami jest mniejsze niż przed czterema i ośmioma laty.

54 proc. wyborców deklaruje udział we wrześniowych wyborach parlamentarnych - wynika z lipcowego sondażu CBOS. Jak komentuje CBOS, na dwa miesiące przed wyborami do Sejmu i Senatu. Deklaracje badanych wskazują, że zainteresowanie wyborami jest mniejsze niż przed czterema i ośmioma laty.

W analogicznym okresie przed poprzednimi wyborami do parlamentu w lipcu 2001 roku deklarowana frekwencja wynosiła - 60 proc., a w lipcu 1997 r. - 68 proc.

Tylko 36 proc. wyborców, mających sprecyzowane sympatie partyjne, z całą stanowczością twierdzi, że na pewno zagłosuje na popieraną dziś przez siebie partię. W maju, deklaracje takie składało 40 proc. zdeklarowanych zwolenników poszczególnych ugrupowań. 

Ugrupowaniami najczęściej wymienianymi przez wyborców, jako ewentualna alternatywa dla dotychczas popieranych partii, są PiS i PO. Możliwość głosowania na PiS bierze pod uwagę 18 proc. wyborców mających sprecyzowane preferencje wyborcze (o 2 pkt. proc. mniej niż w maju). PO - jako ewentualną partię drugiego wyboru - wskazało 15 proc. wyborców o sprecyzowanych preferencjach wyborczych (o 1 pkt. proc. mniej).

Kolejne miejsce wśród najbardziej atrakcyjnych alternatyw wyborczych zajmują LPR i Samoobrona, na które z sympatią patrzy odpowiednio 9 proc. (o 3 pkt proc. więcej) i 7 proc. wyborców (o 2 pkt proc. mniej) pozostałych ugrupowań. Na PSL może zagłosować  5 proc. zwolenników innych partii (o 2 pkt. proc. więcej niż w maju); na SLD, podobnie jak na SdPl-UP-Zieloni 2004 - po 4 proc. badanych o sprecyzowanych preferencjach wyborczych.

Niemal połowa potencjalnych wyborców PO (45 proc., o 3 pkt proc. mniej niż w maju) jako ewentualną alternatywę wyborczą postrzega PiS, a blisko dwie piąte sympatyków PiS (37 proc., o 7 pkt proc. mniej niż w maju) bierze pod uwagę możliwość głosowania na Platformę. Poza elektoratem PiS ewentualne zaplecze dla PO mogą stanowić zwolennicy SdPl (30 proc.) i SLD (11 proc.). PiS, poza zwolennikami PO cieszy się przed wszystkim sympatią wyborców LPR (28 proc.), Samoobrony (18 proc.) i PSL (14 proc.).

Samoobrona cieszy się największą sympatią wśród zwolenników LPR, spośród których co szósty (17 proc.) nie wyklucza poparcia w wyborach tego ugrupowania. Na Samoobronę jest gotowy głosować także co ósmy wyborca PSL (13 proc.). LPR może liczyć na ewentualne poparcie 21 proc. zwolenników PiS, 14 proc. PSL i 12 proc. Samoobrony; PSL mogłoby zabiegać o ewentualne poparcie sympatyków Samoobrony (13 proc.) i SLD (9 proc.).  

Na SLD jest gotowych głosować 21 proc. zwolenników SdPl; natomiast na SdPl - 26 proc. zwolenników SLD.

36 proc. wyborców Samoobrony deklaruje, że nie poparłaby w wyborach żadnego innego ugrupowania. Niemal co czwarty zwolennik PSL (24 proc.) i PiS (23 proc.) również nie wyobraża sobie, aby mógł poprzeć w wyborach jakąkolwiek inną partię.  

Największy potencjał wśród Polaków niezdecydowanych, czy i jak głosować, ma PiS: niemal jedna czwarta tej grupy (24 proc.) byłaby gotowa poprzeć tę partię. Niewiele mniejszą popularnością wśród wyborców niezdecydowanych cieszy się PO (18 proc.). Na 12 proc. może liczyć Samoobrona, LPR - na 11 proc., PSL i SLD - po 7 proc., SdPl-UP-Zieloni 2004 - 5 proc.

Sondaż przeprowadzono w dniach 1-4 lipca na liczącej 1021 osób, reprezentatywnej próbie losowej dorosłych Polaków.