CD Projekt zaskoczył „Gwintem”

Wyniki producenta gier mocno przekroczyły oczekiwania inwestorów — głównie dzięki wiedźmińskiej karciance.

Zysk netto CD Projektu w drugim kwartale wyniósł 73,3 mln zł i był o 40 proc. wyższy od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się 52,3 mln zł. Przychody okazały się o 21,5 proc. wyższe i wyniosły 155,5 mln zł.

— Jesteśmy trudną spółką do prognozowania. O niektórych danych sami dowiadujemy się tuż przed publikacją — tłumaczy Piotr Nielubowicz, wiceprezes CD Projektu ds. finansowych. Źródło niespodzianki to wysokie przychody z najnowszego produktu. Wiedźmińska karcianka „Gwint” w maju przeszła do fazy publicznych beta-testów. Przynosi przychody już na tym etapie, bo działa w modelu free-to-play, bazującym na mikropłatnościach graczy.

— Różnica między konsensem a wynikami pochodzi głównie z niedoszacowania przychodów z „Gwinta”, które wyniosły w pierwszym półroczu ponad 40 mln zł. Dodatkowo nadal stabilnie sprzedaje się „Wiedźmin 3” — mówi Łukasz Kosiarski, analityk DM BZ WBK. Wyniki pierwszego półrocza mogą być dla analityków bodźcem to podwyższenia całorocznych prognoz dla spółki.

„Biorąc pod uwagę sezonowość wyników oraz utrzymującą się wysoką sprzedaż produkcji studia CDR, widzimy przesłanki do podniesienia naszych szacunków” — napisał w komentarzu Piotr Bogusz, analityk mBanku. Także zdaniem Łukasza Kosiarskiego konsens podawany przez Bloomberga, zakładający 188 mln zł zysku CD Projektu w 2017 r., jest niedoszacowany.

Od 29 sierpnia „Gwint” dostępny jest również na rynku chińskim, gdzie trwają zamknięte beta-testy. W kwietniu CD Projekt otworzył lokalne przedstawicielstwo w Szanghaju, którego głównym zadaniem jest koordynowanie działań wydawniczych i promocyjnych na terenie Chin. Spółka wiąże z grą duże nadzieje i prowadzi działania mające zaktywizować graczy.

Pod koniec sierpnia, podczas targów Gamescom w Kolonii, ogłosiła strategię e-sportową obejmującą pierwszą serię profesjonalnych turniejów, kończącą się mistrzostwami świata w 2019 r. Planowany jest też fabularny dodatek „Wojna Krwi”, który ma gwarantować min. 15 godzin akcji dla gracza. W pierwszym półroczu 2017 r. wydatki grupy na produkcję nowych gier, w tym „Cyberpunka 2077”, nad którym pracuje już około 300 osób, i „Gwinta”, wyniosły 33 mln zł. — Zakładamy premierę „Cyberpunka” w 2019 r. — mówi Łukasz Kosiarski.

W maju spółka po raz pierwszy w swojej historii wypłaciła dywidendę dla akcjonariuszy w wysokości 101 mln zł. Na koniec czerwca na rachunkach i kontach CD Projektu były 583 mln zł. — Spółki takie jak nasza często utrzymują wysokie zasoby gotówki. Może się przydać, gdy np. pojawi się ciekawa okazja do przejęcia, co wzmocniłoby nasz biznes. Nie oznacza to jednak, że pracujemy nad czymś konkretnym. Obecnie nie myślimy też o dywidendzie ani buy backu. Poprzednia wypłata była wydarzeniem jednorazowym, nie mamy polityki dywidendowej. — mówi Adam Kiciński, prezes CD Projektu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / CD Projekt zaskoczył „Gwintem”