CEED wróży Polsce sukces

Nasz kraj liderem innowacji? Dziś brzmi to śmiesznie. Nie brakuje nam ani kapitału, ani talentu, tylko… współpracy.

Polska ma szansę stać się liderem innowacyjności w Grupie Wyszehradzkiej — wynika z raportu CEED Institute. Także ze względu na skalę: największe miejskie ośrodki rozwoju innowacyjności to Warszawa, gdzie zatrudnionych jest ponad 680 tys. naukowców i inżynierów, oraz Kraków (386 tys.).

— Bardzo ucieszył mnie raport. Jesteśmy w historycznym momencie: możemy stać się liderem w regionie. Wiele zmian udało się już wprowadzić, wiemy, że konieczne są kolejne, w tym ulgi podatkowe na badania i rozwój, które negocjujemyz Ministerstwem Finansów — mówi Włodzisław Duch, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Bolesna weryfikacja

UE postawiła sobie w 2000 r. za cel przeznaczać 3 proc. PKB na inwestycje w B+R, ale w 2012 r. średnia unijna wyniosła 2,07 proc., a w krajach Grupy Wyszehradzkiej było jeszcze gorzej: w Czechach 1,88 proc., na Węgrzech 1,3 proc., w Polsce 0,87 proc., a na Słowacji 0,82 proc. — Będziemy mieli na badania i rozwój ponad 10 mld EUR funduszy unijnych. Ponieważ było wsparcie na badania podstawowe i wdrożenia, a zabrakło na stworzenie prototypu (to tzw. Dolina Śmierci), będziemy starali się ją zasypać. Stąd pomysł na szybką ścieżkę wsparcia przez fundusze VC w 60 dni od złożeniawniosku przez innowacyjną firmę — opowiada Włodzisław Duch.

Rola emigrantów

Atutem Polski są ludzie.

— W 1991 r. mieliśmy 400 tys. studentów i 56 tys. absolwentów, w 2012 było to już 1,7 mln studentów i 0,5 mln absolwentów. Obawiam się jednak, że w najbliższych latach ten talent od nas odpłynie. Zwykle się mówi, że do innowacji potrzebne są inwestycje w badania, rozwój edukacji i inwestycje biznesu w badania i rozwój. Ale w Europie to wszystko już jest. Brakuje przedsiębiorczego talentu. Dlatego nie powinniśmy kopiować europejskich rozwiązań, lecz myśleć inaczej. Wartość Doliny Krzemowej nie bierze się z istnienia znakomitych uniwersytetów ani obecności takich firm, jak

Apple czy Google, tylko z sieciowej współpracy firm, z których ponad połowę prowadzą emigranci — mówi Daria Gołębiowska-Tataj, autorka raportu dla CEED. Eksperci twierdzą, że trzeba zdefiniować cele.

— Zamiast mówić, że chcemy się specjalizować w biotechnologii, można powiedzieć, że państwo polskie potrzebuje technologii, które pozwolą przetrwać trzy miesiące od agresji rosyjskiej do czasu nadejścia sił NATO. To przemawia do wszystkich — obrazowo tłumaczy Leszek Grabarczyk, zastępca dyrektora NCBiR.

— Poza tym innowacyjność opiera się na pracy zespołowej, zarówno naukowców i przedsiębiorców, jak i polityków — dodaje Agata Wacławik-Wejman, dyrektor ds. polityk publicznych w Google’u.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / CEED wróży Polsce sukces