Cel tak szczytny, że niemal utopijny

Jacek Zalewski
opublikowano: 2010-03-18 00:00

Na szlaku wędrówki Karola, księcia Walii, po Polsce obok żubrów znalazł się również biznes. W środę następca tronu spotkał się z reprezentacją działających u nas firm brytyjskich oraz zaszczycił okrągły — w rzeczy- wistości prostokątny — stół w siedzibie Polskiej Rady Biznesu. Jego lejtmotywem były perspektywy przestawiania się polskiej gospodarki z wysoko- na nisko- emisyjną, czyli jej dekarbonizacja. Jak wiadomo, dzisiaj z węgla pochodzi ponad 90 proc. polskiej energii.

Książęcy frasunek ocieplaniem się klimatu i nadmierną redukcją gazów jest postawą charakterystyczną dla osób publicznych z najwyższej półki, które nie mają realnego wpływu na decyzje i w związku z tym nie mogą dźwigać brzemienia odpowiedzialności. Rzecz jasna patrzenie decydentom na ręce jest konieczne, ale na przykład w sprawie zmiany struktury energetycznej świata pozostaje drobny problem — kto za to zapłaci. Teoretycznie w Polsce istnieje potencjał redukcji emisji gazów cieplarnianych, ale by się zmaterializował — rząd, biznes oraz społeczeństwo powinni ze sobą blisko współpracować. W środowiskach biznesowych powoli, ale jednak narasta świadomość, iż tempo wzrostu oraz konkurencyjność mogą iść w parze z rozwojem gospodarki mniej związanej z węglem.

Na razie jednak owe szczytne zamierzenia zderzają się z prozą życia. Na przykład stanowisko polskiego rządu przed nadchodzącym szczytem Rady Europejskiej jest bardzo krytyczne wobec strategii klimatycznej przyjętej przez Komisję Europejską. Zamiast przenieść dyskusję na poziom światowy i skoncentrować się na tym, jak przekonywać USA, Chiny i Indie — skupia się na rozwiązywaniu problemów wewnątrzunijnych. Polska zapowiada, że absolutnie nie zgodzi się na podwyższenie z 20 do 30 proc. celu redukcji emisji CO2 przez Unię Europejską, jeśli inne mocarstwa światowe nie zobowiążą się do porównywalnej redukcji. A ponieważ na zmianę postawy węglowych potęg z innych kontynentów absolutnie nie ma co liczyć — krąg globalnej niemożności się zamyka.