Cementownie wyruszą do walki z dumpingiem

Anna Bytniewska
28-08-2001, 00:00

Cementownie wyruszą do walki z dumpingiem

Nawet najbardziej pesymistycznie nastawieni producenci cementu nie wierzyli, że jego sprzedaż może spaść z 14,2 mln ton do 12 mln ton w tym roku. Jest to coraz bardziej realne. Powodem jest nie tylko spowolnienie w budownictwie, ale także rosnący lawinowo jego import ze Wschodu. Dlatego po wyborach cementownie chcą wystąpić z wnioskiem o wszczęcie postępowania antydumpingowego.

Sytuacja branży cementowej wciąż się pogarsza. W 2001 roku cementownie sprzedadzą o blisko 2,2 mln ton cementu mniej niż zakładały. Prognozy mówią, że producenci cementu ulokują na rynku jedynie 12 mln ton tego surowca. Dla porównania, w 2000 roku sprzedano 14,2 mln ton. Po siedmiu miesiącach sprzedaż cementu obniżyła się o blisko 17 proc. i stanowi 83,2 proc. ubiegłorocznej. Zdaniem Andrzeja Tekiela, prezesa Lafarge Polska i wiceprzewodniczącego Stowarzyszenia Producentów Cementu i Wapna, wpływ na to mają przede wszystkim recesja w budownictwie i rosnący w szybkim tempie import cementu, głównie z Białorusi i Ukrainy.

— Kryzys na rynku budowlanym sprawił, że obroty wszystkich spó- łek z grupy Lafarge w Polsce będą w tym roku niższe. Sytuację na rynku cementu pogarsza dodatkowo import cementu ze Wschodu, który rośnie lawinowo. O ile w ubiegłym roku sprowadzono go do Polski 60-70 tys. ton, o tyle jedynie w lipcu 2001 r. na polski rynek trafiło 21 tys. — podkreśla Andrzej Tekiel.

Wniosek po wyborach

Białoruski i ukraiński cement trafiają głównie na tereny wschodniej Polski. Odbiera więc rynek takim producentom, jak cementownie: Chełm, Ożarów, Małogoszcz czy Nowiny.

— W ubiegłym roku już sygnalizowaliśmy, że import cementu z krajów za naszą wschodnią granicą urósł do rangi problemu. Nie chodzi tu tylko o walkę o rynek, ale także o jakość sprowadzanego stamtąd produktu. Obecnie sytuacja stała się na tyle groźna, że postanowiliśmy złożyć wniosek o wszczęcie postępowania antydumpingowego. Nie nastąpi to jednak wcześniej niż po wyborach i ukonstytuowaniu się nowego rządu — mówi Andrzej Tekiel.

Jego zdaniem, na poprawę sytuacji w branży trzeba będzie poczekać co najmniej do 2003 roku. Nie będzie to łatwe. Spadek sprzedaży oznacza bowiem spadek nakładów na inwestycje. Tymczasem same działania odtworzeniowe pochłaniają 5-7 proc. przychodów ze sprzedaży w skali roku.

— Na rynku cementowym funkcjonuje wielu silnych graczy, co powoduje ostrą rywalizację cenową. Produkt musi być wręcz sprzedawany poniżej rentowności. Na razie jednak nie wygląda na to, aby zachodni inwestorzy chcieli wycofywać się z polskiego rynku. Trudno powiedzieć jednak, co się stanie, jeżeli załamanie rynku będzie trwało długo — mówi Andrzej Tekiel.

Późniejszy zwrot

Dla Lafarge, który deklarował, iż do 2003 roku zainwestuje w Polsce ponad 1 mld zł (z czego ponad 600 mln zł w segment cementowy), taka sytuacja oznacza, że nakłady zwrócą się później niż zakładano.

— Nie zrezygnujemy z kontynuowania już rozpoczętych projektów, gdyż oznaczałoby to zaprzepaszczenie środków, które do tej pory zaangażowaliśmy w ich realizację — podkreśla Andrzej Tekiel.

— Nigdy nie używaliśmy cementu ze Wschodu i nigdy na taki krok nie zdecydowalibyśmy się. Wprowadzenie barier na import tego materiału może ośmielić krajowych producentów do podniesienia cen. To są jednak rozważania czysto teoretyczne — zastrzega Andrzej Ubertowski, prezes Polnordu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Cementownie wyruszą do walki z dumpingiem