Cementownie złapały wiosenny oddech

Anna Bytniewska
opublikowano: 2010-04-15 00:00

Popyt rośnie zgodnie z tempem wychodzenia budownictwa z zimowego zastoju. Bum czeka branżę w III kwartale.

Popyt rośnie zgodnie z tempem wychodzenia budownictwa z zimowego zastoju. Bum czeka branżę w III kwartale.

Są pierwsze jaskółki w branży cementowej. Sprzedaż w marcu była większa o 11,1 proc. niż przed rokiem i wyniosła ponad 1,1 mln ton. W całym I kwartale 2010 r. zapotrzebowanie na cement zmniejszyło się jednak o 17 proc.(r/r).

— Wynik marcowy jest dobry biorąc pod uwagę ciężką zimę, która zatrzymała prace budowlane. W marcu zimowa aura nadal się utrzymywała. Dlatego też wynik I kwartału oceniam jako pozytywny sygnał — mówi Jan Deja, dyrektor Stowarzyszenia Producentów Cementu.

Według prognoz SPC, w tym roku sprzedaż cementu powinna wzrosnąć o 5- 8 proc. w stosunku do roku ubiegłego.

— Zakładamy, że realnie wyniesie ona 15,7 — 15,8 mln ton — szacuje Jan Deja.

Biorąc pod uwagę to, że w 2009 r. cementownie sprzedały o ponad 10 proc. cementu mniej niż w 2008 r., nie zanosi się na szybki odbicie w branży.

— Motorem napędzającym sprzedaż cementu jest budownictwo infrastrukturalne. Pojawiają się też sygnały ożywienia na warszawskim rynku budownictwa mieszkaniowego. Liczymy, że w kolejnych miesiącach taka tendencja pojawi się też w innych regionach kraju — podkreśla Jan Deja.

Są też inne symptomy, które pokazują, że popyt na cement będzie rósł.

Niedawno Górażdże Cement poinformowały, że zainwestują 500 mln zł w rozwój zdolności produkcyjnych o ponad 30 proc.

— Inwestuje także Cementownia Ożarów. To, że duże koncerny decydują się na takie działania, oznacza, że polski rynek ma dobre perspektywy. Szacujemy, że w ciągu kliku lat zapotrzebowanie na cement wzrośnie do 20 mln ton — mówi Jan Deja.

Eksperci są optymistami co do wyników branży już w tym roku.

— Prawdziwą eksplozję popytu na cement przewiduję w III kwartale, wylewanie betonu ruszy tam, gdzie w drugim kwartale firmy prowadziły prace przygotowawcze, nadrabiając zimowe zaległości. Zużycie cementu będzie duże. Widać to wyraźnie, jeśli spojrzymy na kontrakty w budownictwie infrastrukturalnym — mówi Zbigniew Bachman, prezes Fundacji Wszechnicy Budowlanej.

Anna Bytniewska