Ceny ropy w kontraktach terminowych wzrosły drugi dzień z rzędu po tym, jak huragan Ivan zmusił koncern BP do wstrzymania produkcji, a koncern Royal Dutch/Shell Group do znacznego ograniczenia wydobycia w Zatoce Meksykańskiej.
Shell poinformował, że ograniczy wydobycie ropy o 444 tys. 800 baryłek ropy dziennie. Koncern został zmuszony do ewakuacji pracowników z platform wiertniczych w centralnej i wschodniej części zatoki.
"Przy tak napiętej sytuacji, jaka obecnie panuje na rynku ropy naftowej, nawet strata pół miliona baryłek ropy dziennie znacząco wpływa na poziom cen" - powiedział broker z Prudential Bache Int. Ltd. Londyn, Tony Machacek.
Cena ropy naftowej w kontraktach na październik podczas elektronicznych notowań na giełdzie w Nowym Jorku wzrosła o 1,8 proc. do 44,69 USD za baryłkę. Jest to kolejny dzień wzrostu, po 2,5 proc. zwyżce w poniedziałek.
Produkcja ropy w rejonie Zatoki Meksykańskiej wynosi około 1,7 mln baryłek ropy dziennie. Stanowi to około jedną czwartą amerykańskiego wydobycia.
bmv/ osz/ pad/