Cena ropy w USA skoczyła we wtorek o ponad 4 procent w górę, zbliżając się ponownie do 44 dolarów za baryłkę.
Główne przyczyny wtorkowego wzrostu cen to prognozy pogody, zapowiadające zbliżanie się chłodów do gęsto zaludnionych, północno - wschodnich stanów USA, nowa fala zamachów w Iraku, m.in. na instalacje naftowe, oraz zapowiedź dotrzymania obietnic Arabii Saudyjskiej, największej potęgi naftowej na świecie, w sprawie redukcji wydobycia ropy.
Na New York Mercantile Exchange wskaźnikowa dla rynku amerykańskiego cena lekkiej ropy WTI skoczyła we wtorek w
kontraktach terminowych na luty o 1,79 dol., do 43,91 dolara za baryłkę.
Wcześniej w Londynie wskaźnikowa dla rynku europejskiego cena ropy Brent z Morza Północnego wzrosła w przypadku dostawy lutowej o 58 centów, do 41,04 dolara za baryłkę.