Cena ropy znów przy tegorocznych szczytach

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 2021-11-10 10:52

Mimo pogłębionej korekty spadkowej na początku listopada, na rynku ropy naftowej nadal nie brakuje optymistów. Stronie popytowej udało się nadrobić wcześniejsze zniżki i powrócić w okolice tegorocznych maksimów. Cena ropy gatunku WTI na nowo przekracza 84 USD za baryłkę, a notowania ropy Brent znajdują się powyżej 85 USD za baryłkę.

Wczoraj impulsem wzrostowym na rynku ropy naftowej okazały się dane dotyczące zapasów tego surowca w Stanach Zjednoczonych. Tradycyjnie, we wtorek, swoje wyliczenia na ten temat przedstawił Amerykański Instytut Paliw (API). Podał on, że w poprzednim tygodniu zapasy ropy naftowej spadły o 2,48 mln baryłek. To zaskakujący odczyt, biorąc pod uwagę fakt, że oczekiwano zwyżki o około 2 mln baryłek.

Powyższy odczyt wsparł stronę popytową na rynku ropy naftowej, zwłaszcza tej w Stanach Zjednoczonych. Sprawił on także, że dzisiaj tym mocniej wyczekiwany jest raport Departamentu Energii USA (DoE) na temat zapasów paliw w tym kraju – ma on się pojawić dziś o 16:30. Departament dysponuje dostępem do większej ilości danych niż API, więc jego wyliczenia są jeszcze dokładniejsze. Nie zmienia to faktu, że w około 75 procentach przypadków, kierunek zmian prezentowany przez API i DoE, jest ten sam.

Jeśli DoE potwierdzi spadek zapasów ropy naftowej, benzyny i destylatów w USA, to będzie to dość klarowny sygnał większego popytu na paliwa w tym kraju. Zresztą, wokół popytu pojawiło się ostatnio więcej optymizmu, głównie za sprawą zwiększania liczby połączeń lotniczych w Stanach Zjednoczonych oraz otwierania gospodarek azjatyckich (to drugie już bardziej w kontekście globalnego popytu na ropę ). To zaś sprzyja wzrostowi zapotrzebowania na paliwa.