Notowaniom złota nie sprzyja widoczne w ostatnim czasie nastawienie risk-on amerykańskich inwestorów. S&P500 wszedł pod koniec ubiegłego tygodnia w “rynek byka”, a piątkową sesję zakończył najwyżej od sierpnia. W poniedziałek na rynkach akcji nadal przeważa popyt.

Rynek czeka na publikację we wtorek danych o inflacji w USA w maju. Spodziewany jest jej spadek do 4,1 proc., czyli najmniej od marca 2021 roku. W środę Fed ma zdecydować o stopach procentowych. Analitycy uważają, że uwzględnione w cenach jest już przerwanie serii podwyżek. Kluczowe będzie wystąpienie szefa Fed na konferencji po decyzji oraz tzw. dot plot, czyli przewidywania co do dalszej ścieżki stóp. Niektórzy eksperci podkreślają, przerwa w zacieśnianiu polityki monetarnej w czerwcu nie oznacza zakończenia cyklu. W poniedziałek prezes Goldman Sachs powiedział, że spodziewa się dalszego wzrostu stop procentowych z powodu uporczywości wysokiej inflacji oraz większej niż oczekiwano odporności gospodarki USA na zacieśnienie polityki monetarnej.
Na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z sierpniowych kontraktów spadał o 0,4 proc. do 1969,70 USD. Wcześniej wahał się w zakresie 1963,10-1981,40 USD.
