Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację kodeksu pracy. Rozszerza ona katalog prac, które mogą być wykonywane w niedziele i święta, o usługi transgraniczne świadczone przez centra zlokalizowane w Polsce. Dzięki zmianie, można będzie drogą elektroniczną świadczyć usługi dla zagranicznego przedsiębiorcy, oddziału zagranicznego i przedstawicielstwa.
— Dziś możemy wygrać z takimi krajami jak np. Indie jakością świadczonych usług, czyli dobrze przygotowaną kadrą i obsługą klienta na najwyższym poziomie. Ale ważna jest także dostępność i wsparcie 24 godziny na dobę — komentuje Krystian Bestry, dyrektor zarządzający Infosys BPO EMEA.
Krok do przodu
Z danych Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) wynika, że w centrach usług z zagranicznym kapitałem pracuje 120 tys. osób. Dzięki zmianie w kodeksie pracy na pewno będzie ich więcej.
— Już na etapie wstępnej analizy lokalizacji inwestorzy sprawdzali, czy jest możliwość świadczenia usług w niedziele i święta. Polska często odpadała z tego powodu z rywalizacji.
Inne kraje ościenne, z którymi rywalizujemy, np. Węgry, już wcześniej miały takie uregulowania — mówi Jadwiga Naduk z Hays, firmy doradztwa personalnego.
Lista zmian
Jednak branża czeka na kolejne zmiany, o które apeluje od dawna, w tym możliwość weryfikacji przeszłości kryminalnej kandydata na pracownika czy
ułatwienia, dzięki którym do Polski przyjdą firmy obsługujące fundusze inwestycyjne.
— Elastyczny czas pracy to pierwszy, ale nie ostatni krok w zmianach przepisów, dzięki którym będziemy mogli konkurować na świecie — podkreśla Jacek Levernes, prezes ABSL i członek zarządu HP Europe. Zaawansowane usługi dla sektora finansowego oznaczają 100 tys. miejsc pracy do 2017 r.
— Coraz więcej osób decyzyjnych w naszym kraju zdaje sobie sprawę, jak wielkim potencjałem dla polskiej gospodarki, rynku pracy i środowisk lokalnych są inwestycje sektora nowoczesnych usług dla biznesu — uważa Przemysław Berendt, wiceprezes ABSL i wiceprezes ds. marketingu w firmie Luxoft.