Centrozap: kolejna emisja

Michał Makarczyk
opublikowano: 2001-10-16 00:00

W czwartek kończą się zapisy na obligacje zamienne na akcje Centrozapu. Za jeden walor inwestorzy otrzymają 66 akcji serii D. Cena zamiany jednej obligacji o wartości nominalnej 1 tys. zł na akcje wyniesie 15 zł, podczas gdy kurs około 5,50 zł.

Rozpoczęta właśnie sprzedaż obligacji jest dla Centrozapu bardzo ważna. Spółka potrzebuje gotówki.

To nie pierwsza próba pozyskania kapitału przez Centrozap. Wrześniowa emisja akcji serii C zakończyła się fiaskiem. Ze 199 podmiotów, które miały złożyć zapisy na walory Centrozapu, zrobiło to jedynie 18. Żaden z dużych wierzycieli giełdowego holdingu — np. Wojewódzki Urząd Ochrony Środowiska czy NFOŚ — wbrew wcześniejszym deklaracjom nie zdecydował się na zakup walorów katowickiej spółki. Zdaniem akcjonariuszy, cena za akcję, czyli 20 zł, przy kursie nieco ponad 5 zł, skutecznie odstraszyła potencjalnych nabywców.

Na razie nie ma sygnałów, by rozpoczęta właśnie subskrypcja nie podzieliła losów tej sprzed miesiąca. Podobnie jak poprzednia, nie jest ubezpieczona.

Centrozap, nawet jeżeli się oficjalnie do tego nie przyznaje, potrzebuje pieniędzy na finansowanie bieżącej działalności.

— Spółka nie może liczyć na kredyty, a musi mieć pieniądze na działalność. Nieoficjalnie mówi się, że zarząd Centrozapu prowadzi rozmowy z inwestorem strategicznym. Jeżeli nie kupi on obligacji teraz, to może wspomóc spółkę finansowo w przyszłości — mówi Wiesław Kowalczyk, kontrolujący 7 proc. akcji Centrozapu.

— Nie mogę dziś powiedzieć, że sprzedaż obligacji zakończy się sukcesem. Spory z urzędem skarbowym nie zostały jeszcze wyjaśnione, co może rzutować na decyzję inwestorów. Zarząd jednak wierzy w spółkę, dlatego ma już ponad 9 proc. jej akcji — przekonuje Ilona Saft, rzecznik Centrozapu.

Rezerwy na zobowiązania Centrozapu wobec urzędów skarbowych wynoszą obecnie ponad 90 mln zł i to od ich ewentualnego rozwiązania zależeć będzie dalszy los restrukturyzowanej spółki.

Ilona Saft potwierdza, że trwają rozmowy z zagranicznym inwestorem gotowym do nabycia akcji spółki. Czy będą to obligacje — nie wiadomo. Taki scenariusz jest jednak prawdopodobny.