Ceny mąki szaleją

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 28-08-2006, 00:00

Firmy spożywcze alarmują, że niedobory mąki i gwałtowny wzrost jej cen zaczynają przybierać katastrofalne rozmiary. Liczą na ratunek z UE.

To, co dzieje się obecnie na rynku zbożowo-młynarskim, może przedsiębiorców z branży spożywczej przyprawić o zawrót głowy. Według firm, ceny mąki w ciągu trzech ostatnich tygodni wzrosły aż o połowę. A może być jeszcze gorzej.

Żniwa spekulantów

— Sytuacja na rynku zbożowo-młynarskim jest katastrofalna. Ceny mąki rosną prawie codziennie. W ciągu miesiąca mąka piekarnicza podrożała o blisko 60 proc., z 650 do 1000 zł za tonę. Niestety, nic nie wskazuje na to, żeby to był koniec, bo do trudnej sytuacji na rynku zboża dochodzi jeszcze efekt spekulacyjny — mówi Jarosław Zawadzki, prezes firmy Nowakowski-Piekarnie, największego w Polsce producenta pieczywa.

W opałach są też sami producenci mąki.

— Rzeczywiście, w ciągu trzech ostatnich tygodni cena mąki wzrosła średnio o 250 zł na tonie. Firmy młynarskie zmuszone były podnieść ceny z powodu wzrostu cen zboża. Mamy dziś naprawdę poważne problemy z pozyskiwaniem dobrego jakościowo surowca. Przyczyniły się do tego zwłaszcza sierpniowe opady deszczu, które zniszczyły zboże na dużych obszarach Śląska oraz Warmii i Mazur — mówi Piotr Szysz, dyrektor ds. skupu w firmie Polskie Młyny.

O ile jednak duże firmy młynarskie jeszcze jakoś sobie radzą, o tyle wielu słabszych graczy musiało wyhamować produkcję.

— Dawno już nie było takiej sytuacji, żeby młynom brakowało zboża do przemiału i musiały wyłączać produkcję. Z naszych informacji wynika, że taki problem dotyczy już 300 z 1000 największych młynów w Polsce. Problemem nie jest więc dziś tylko wzrost cen, ale też możliwość zagwarantowania dostaw surowca — dodaje Jarosław Zawadzki.

Wielkie liczenie

Przedstawiciele branży twierdzą, że najlepsza sytuacja jest na południu Polski, gdzie żniwa były dość udane, lecz wielu tamtejszych rolników wstrzymuje się ze sprzedażą zboża, licząc na uzyskanie korzystnych cen.

— W takiej sytuacji konieczne może się okazać kupowanie zboża za granicą. Polska powinna się też domagać interwencji UE, choćby ze względu na ryzyko dużego wzrostu inflacji — podkreśla Jarosław Zawadzki.

— Agencja Rynku Rolnego (ARR) dysponuje dużymi zapasami zboża z poprzednich żniw i powinna go użyć, żeby zrównoważyć rynek i ustabilizować ceny — mówi Paweł Nowakowski, prezes firmy Makarony Polskie.

Wtórują mu wszyscy pytani przez „PB” przedstawiciele branży spożywczej.

— W magazynach jest 0,5 mln ton zboża, a w całej UE na potrzeby interwencji zgromadzonych jest 13 mln ton. Ministerstwo rolnictwa wysłało już do Komisji Europejskiej wniosek o uruchomienie tych rezerw — uspokaja Radosław Iwański, rzecznik prasowy ARR.

Podkreśla przy tym, że nie można jeszcze dokonać pełnego bilansu tegorocznych żniw w Polsce, bo na polach zostało wciąż trochę zboża do skoszenia.

Naukowy optymizm

Z dużym spokojem do zawirowań na rynku podchodzą analitycy.

— Kilkudziesięcioprocentowe podwyżki cen mąki czy chleba to przejaw nieuzasadnionej paniki albo celowej spekulacji. Szacujemy, że mimo złej pogody tegoroczne zbiory zbóż (bez kukurydzy) w Polsce sięgną 21,5-22 mln ton (wobec 25 mln rok wcześniej). Wzrost cen mąki jest więc uzasadniony, ale nie aż tak duży, jaki nastąpił. Z podażą zbóż nie powinno być w tym roku problemu także dlatego, że u naszych południowych sąsiadów żniwa były udane — mówi Wiesław Łopaciuk z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Opublikowane niedawno prognozy Komisji Europejskiej przewidują spadek zbiorów zbóż w całej UE o 9 mln ton (3,6 proc.) wobec 2005 r. Jego skutki mają być mniej dotkliwe niż w czasie nieurodzaju w 2003 r. Przewidywany spadek produkcji pszenicy miękkiej w Polsce wynosi 13,4 proc., więcej niż w Wielkiej Brytanii (9 proc.) czy Włoszech (8 proc.).

Wielkość przemiału zbóż na cele konsumpcyjne w Polsce szacuje się na 5,7-5,8 mln ton rocznie, z czego 4,3 mln ton stanowi pszenica, a 1,2 mln żyto. Roczne zużycie mąki sięga u nas 4,5 mln ton.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu