Ceny mieszkań ciążą bardziej

22-08-2017, 22:00

Wyższe stawki za metr nie ograniczyły jeszcze znacząco popytu na mieszkania, ale wkrótce może się to zmienić.

Katowice to jedyne miasto w Polsce, w którym średnie miesięczne wynagrodzenie pozwala na zakup ponad 1 mkw. używanego mieszkania — wynika z danych agencji Metrohouse. Na drugim biegunie znalazły się Kraków i Warszawa, w których za miesięczną pensję można kupić tylko 0,55 mkw. takiego lokum.

Trzeba poczekać

W stolicy woj. śląskiego średnie wynagrodzenie netto wynosi 3 742 zł, tymczasem 1 mkw. mieszkania z drugiej ręki kosztuje 3 551 zł. To oznacza, że na lokum o powierzchni 40 mkw. wystarczy odkładać zaledwie 3 lata i 2 miesiące. Oczywiście zakładając, że będzie się na ten cel przeznaczało całą wypłatę.

— Należy jednak zauważyć, że średnie wynagrodzenie w Katowicach jest zawyżone m.in. przez sektor górniczy, gdzie wysokość uposażeń jest nadal dość wysoka w porównaniu z innymi branżami, a to oznacza, że w rzeczywistości sytuacja w tym mieście nie odbiega znacząco od innych lokalizacji — zaznacza Marcin Jańczuk, analityk rynku mieszkaniowego Metrohouse Franchise. Aż sześć lat i więcej trzeba natomiast oszczędzać w Warszawie i Krakowie.

— W stolicy, nawet najwyższe w skali całego kraju średnie wynagrodzenia nie są w stanie skrócić czasu oszczędzania na mieszkanie, gdyż średnia cena mkw., która wynosi 7347 zł, jest także najwyższa w Polsce. Bardzo podobne proporcje występują w Krakowie, gdzie oszczędzanie na własne mieszkanie trwa najdłużej — wyjaśnia Marcin Jańczuk.

Poprzeczka zawisła wyżej

Zdaniem analityków, na razie nie należy spodziewać się spadku cen mieszkań. Wręcz odwrotnie, stawki za metr idą w górę. Z wyliczeń Expandera wynika, że w ostatnich czterech latach najbardziej zdrożały lokale na pomorskim rynku wtórnym — aż o 26 proc. w Gdyni i 22 proc. w Gdańsku. Jeśli chodzi o nowe mieszkania, to największy wzrost zanotowano we Wrocławiu, gdzie od 2013 r. ceny poszły w górę o 15 proc.

Według danych portalu RynekPierwotny.pl, nowe mieszkania drożeją również w mniejszych miastach.

— Już od dawna podążają one za zmianami widocznymi w metropoliach. Różnica dotyczy tempa obserwowanych zwyżek. Od II kwartału 2013 r. do II kwartału 2017 r., przeciętna transakcyjna cena 1 mkw. nowego mieszkania z sześciu największych metropolii wzrosła o 9,3 proc. Dla jedenastu mniejszych miast zwyżka wyniosła 5,4 proc. Różnica może wynikać m.in. z szybszego tempa wzrostu wynagrodzeń w metropoliach oraz większego wpływu programu Mieszkanie dla Młodych na duże rynki — wyjaśniaAndrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Według analityków Expandera, zwyżki cen mieszkań wynikają z kilku powodów. Przede wszystkim, nieruchomości uznawane są za dobrą inwestycję, a najem opłaca się zdecydowanie bardziej niż lokata bankowa. Dzięki niskim stopom procentowym dość tanie są też kredyty hipoteczne. Poza tym, mamy niskie bezrobocie i dobrą sytuację gospodarczą. To sprawia, że Polacy chętnie kupują mieszkania na kredyt. Według BIK, w pierwszych siedmiu miesiącach 2017 r. wartość wniosków kredytowych była wyższa aż o 16 proc. niż przed rokiem. Kumulacja zakupów gotówkowych i wspomaganych kredytem sprawia, że ceny rosną.

— Na szczęście zwiększony popyt jest w dużej mierze zaspokajany przez aktywność deweloperów. Dlatego ceny nie rosną tak szybko, jak było to w 2008 r. — uspokaja Expander.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Ceny mieszkań ciążą bardziej