Ceny mieszkań rosną w dwucyfrowym tempie

opublikowano: 21-05-2019, 22:00

W pierwszym kwartale 2019 r. ceny ofertowe mieszkań urosły średnio o 11 proc. r/r, wynika z danych serwisu Domiporta.pl.

W 2018 r. metr kwadratowy mieszkania w największych miastach Polski podrożał przeciętnie o 15 proc., wyliczyli analitycy Home Brokera. W pierwszym kwartale tego roku tempo wzrostu oczekiwań cenowych sprzedających zostało utrzymane: stawka ofertowa została podniesiona średnio o 11 proc. r/r. Podobnie było w czwartym kwartale 2018 r. Cena metra kwadratowego w pierwszym kwartale najbardziej wzrosła w Gdańsku, Katowicach i Białymstoku. Najmniejszą podwyżkę wśród największych polskich miast odnotowano w Łodzi — cena oczekiwana przez sprzedawców za m kw. mieszkania urosła tam średnio o 6 proc. Dynamika cen na rynku wtórnym i pierwotnym jest zbliżona, choć nominalnie ceny mieszkań z tych dwóch segmentów się różnią.

„Zapowiadane schłodzenie koniunktury gospodarczej połączone z pogorszeniem warunków przyznawania kredytów mieszkaniowych może nieco osłabić ten trend w kolejnych miesiącach, ale trudno oczekiwać istotnej zmiany sytuacji na rynku nieruchomości” — oceniają eksperci Domiporta.pl.

W raporcie przytoczono dane, zgodnie z którymi w pierwszychtrzech miesiącach 2019 r. deweloperzy rozpoczęli budowę 53,9 tys. mieszkań, co oznacza wzrost o 12,3 proc. r/r. Jednak o 20 proc. spadła liczba otrzymanych pozwoleń na budowę, co zdaniem specjalistów może wynikać z rosnących kosztów budowy i obaw, że nie da się ich przekuć w proporcjonalne podwyżki cen mieszkań, aby deweloperzy mogli utrzymać marże na dotychczasowym poziomie.

„Deweloperzy, zmagając się z rosnącymi kosztami robocizny, niedoborem wykwalifikowanych pracowników czy malejącą liczbą działek w atrakcyjnych lokalizacjach, są w coraz trudniejszej sytuacji pomimo niesłabnącego popytu na mieszkania. W połączeniu z rosnącym popytem powoduje to wzrost cen nieruchomości na rynku pierwotnym. Od początku roku indeks WIG Nieruchomości, skupiający m.in. spółki deweloperskie, zyskał na wartości prawie 10 proc., wyraźnie odstając na plus od szerokiego rynku. Ostatni miesiąc przyniósł już jednak wyraźną przecenę wskaźnika, który zanurkował w tym czasie o ponad 4 proc., ale wciąż było to zachowanie lepsze od WIG-u, co oznacza, że inwestorzy dość optymistycznie patrzą na spółki deweloperskie” — głosi raport.

Koniunkturę na rynku mieszkań podtrzymują dobre dane o zatrudnieniu w przedsiębiorstwach, niska stopa bezrobocia i dane o dynamice płac. Na niekorzyść działają natomiast rosnąca inflacja (choć Rada Polityki Pieniężnej nie nosi się z zamiarem podwyżki kosztu pieniądza) i zapowiadane przez banki zaostrzenie polityki kredytowej.

„Na razie nie widać jednak, aby z tego powodu zainteresowanie kredytem spadało. Według BIK w kwietniu br. wzrosła średnia kwota wnioskowanego kredytu, jak również liczba złożonych wniosków kredytowych. Przeciętna kwota finansowania, o jakie ubiegali się nabywcy nieruchomości, wyniosła 273,16 tys. zł i była o 9,8 proc. większa niż przed rokiem” — głosi raport.

Sławomir Gąsiorowski, prezes serwisu Domiporta, nie wierzy, aby ceny nieruchomości mogły zacząć spadać w obecnych warunkach, nawet jeśli gospodarka wyhamuje.

— Nie widzę w tej chwili na horyzoncie czynników, które mogłyby istotnie zmienić sytuację na rynku nieruchomości o ile nie wystąpią jakieś nagłe, nieprzewidywalne zjawiska. Nawet patrząc na politykę kredytową banków i sygnały o możliwym jej zaostrzeniu, zastanawiam się, na ile jest to realne zagrożenie dla rynku, zwłaszcza wtórnego, na którym widzimy bardzo duży udział zakupów za gotówkę — komentuje Sławomir Gąsiorowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy