Ceny mieszkań szukają dna

  • Emil Górecki
opublikowano: 19-10-2012, 00:00

Deweloperzy boją się dziury po programie Rodzina na Swoim. Spada cena metra kwadratowego, na szczęście podaż też...

Jeszcze niedawno deweloperzy nie przewidywali wielkiej obniżki cen. Rynek to jednak weryfikuje. Średnia cena metra kwadratowego mieszkań wprowadzanych do sprzedaży w trzecim kwartale w Warszawie sięgnęła 6,5 tys. zł. Jeszcze w drugim kwartale było to 7,9 tys. zł — wynika z danych REAS.

— W drugim kwartale w stolicy wprowadzono do sprzedaży trzy inwestycje z 270 apartamentami, co trochę zaburza dane. Jednak po uwzględnieniu tego czynnika też widać znaczący spadek — aż o 500 zł za mkw. — mówi Katarzyna Kuniewicz, szefowa działu badań w REAS.

Konkurencja nie spadnie

Średnie ceny metra nowych mieszkań spadły także we Wrocławiu, w Poznaniu i Łodzi. Średnia wartość metra wszystkich mieszkań w sprzedaży — z wyjątkiem Trójmiasta — zmniejszyła się o 0,5-2,5 proc. Światełkiem w tunelu jest pierwszy od trzech lat spadek liczby mieszkań w sprzedaży. W sześciu badanych przez REAS aglomeracjach jest ich 55,7 tys. — o 973 mniej niż w drugim kwartale.

— Oferta wzrosła jedynie w Krakowie, gdzie do kupienia jest 11,2 tys. lokali. Myślę, że przełamaliśmy trend wzrostu podaży. Nie spodziewałabym się jednak wielkiego spadku w najbliższych czasach, ale jedynie stabilizacji na poziomie około 55 tys. — mówi Katarzyna Kuniewicz.

O braku optymizmu deweloperów świadczą dane GUS. Od stycznia do września dostali pozwolenia na budowę 54,8 tys. lokali, o 8,8 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2011 r.

Młodzi zamiast rodziny

Cena 6,5 tys. zł za mkw. nie dziwi Wojciecha Okońskiego, prezesa dewelopera Robyg i Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD). Ku końcowi ma się program Rodzina na Swoim (RnS).

— Deweloperzy, jeśli tylko mają możliwości zmieszczenia swoich mieszkań w limitach RnS, to z tego korzystają. Dodatkowo wyprzedają gotowe duże mieszkania nawet przy zerowym zarobku, by nie ponosić dalej kosztów ich finansowania — mówi Wojciech Okoński.

Od początku funkcjonowania programu RnS do połowy 2012 r. rozpatrzono pozytywnie blisko 155 tys. wniosków o rządową dopłatę na łączną kwotę ponad 28 mld zł. Do końca programu zostało dziesięć tygodni, w których deweloperzy spodziewają się dużego ruchu. Dlatego kuszą ofertą. Jeszcze dwa lata temu sprzedaż mieszkań w RnS w Robygu oscylowała wokół 10-15

Nowe mieszkania coraz tańsze

proc., a w ostatnich miesiącach stanowi nawet połowę. Wojciech Okoński przyznaje, że wpłynie to na obniżenie marży brutto na sprzedaży do 17-20 proc. z ubiegłorocznych 20-25 proc. Dolcan właśnie obniżył ceny, by zwiększyć pulę mieszkań kwalifikujących się do RnS do 100. W całej ofercie ma 830 lokali. W JW Construction do programu kwalifikuje się 500 mieszkań — jedna trzecia całej oferty.

Wygaszoną RnS zastąpić mają Mieszkania dla Młodych. Ten program będzie przeznaczony tylko na zakup mieszkania na rynku pierwotnym. Resort infrastruktury szacuje, że na początku będzie kosztował podatników 600-700 mln zł rocznie. Źródłem finansowania ma być likwidacja zwrotu VAT za materiały budowlane. Sęk w tym, że między programami może być nawet rok przerwy.

— Niestety zbiega się to z najgorszym okresem dla deweloperów. Choć nowy program wydaje się nieco mniej atrakcyjny, to potencjalni nabywcy będą się wstrzymywać z zakupem. Dlatego chcemy zaapelować o przedłużenie RnS do czasu uruchomienia nowego programu — mówi Wojciech Okoński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu