1 marca zarząd KGHM zamierza zatwierdzić krótką listę oferentów w przetargu na Telefonię Dialog. Analitycy stawiają na Netię.
Zarząd KGHM, 100-proc. akcjonariusz Telefonii Dialog, deklaruje szybkie rozstrzygnięcia w przetargu na zakup operatora.
— 1 marca przedstawimy zarządowi do akceptacji krótką listę oferentów. Chcemy bardzo szybko rozpocząć rozmowy z potencjalnymi nabywcami — deklaruje Andrzej Szczepek, wiceprezes KGHM.
Jego zdaniem, oferty są zadowalające i jest ich niewiele mniej niż było pozytywnych odpowiedzi na memorandum informacyjne, a tych nadeszło 16.
— Propozycje są bardzo interesujące, w każdej przedstawiono inną strukturę transakcji, a wyceny — jak na ten etap przetargu — nie są obraźliwe. To dobry punkt wyjścia do podjęcia rozmów. Musimy tylko sprowadzić oferty do wspólnego mianownika, żeby móc je porównać i wybrać najlepsze — mówi Andrzej Szczepek.
Równolegle ze sprzedażą Dialogu, KGHM zamierza oddłużyć spółkę, która jest mu winna prawie 1,4 mld zł.
— Przygotowujemy wniosek w tej sprawie na posiedzenie zarządu. Mamy opracowanych kilka wariantów, z których wybierzemy optymalny pod względem podatkowym. Cała operacja będzie ściśle skorelowana ze zmianą właściciela Dialogu — zapowiada wiceprezes KGHM.
A pieniądze w workach
Przedstawiciel holdingu nie chce ujawniać tożsamości oferentów, choć wszystko wskazuje na to, że w kolejce po Dialog przeważają inwestorzy finansowi. Z branżowych graczy w przetargu uczestniczy Netia i — jak wynika z nieoficjalnych informacji — maleńki Szeptel, który jeszcze niedawno był w poważnych tarapatach finansowych. Spółka nie jest jednak postrzegana jako poważny oferent.
— Wolę tego nie komentować. Szeptel musiałby najpierw pokazać, jak zamierza sfinansować tę transakcję — mówi anonimowo jeden z analityków.
Piotr König, członek rady nadzorczej Szeptela i prezes Media-Netu, największego akcjonariusza giełdowej spółki, nie chciał rozmawiać o przetargu na Dialog. Odesłał nas do zarządu Szeptela, jednak żaden z jego przedstawicieli nie znalazł czasu na rozmowę.
Netia + Dialog, i koniec
W przeciwieństwie do Szeptela, Netia uchodzi za najpoważniejszego kandydata do przejęcia Dialogu.
— Gdyby doszło do tego połączenia, konsolidacja na rynku telefonii stacjonarnej byłaby praktycznie na ukończeniu. Trzeba by tylko przeprowadzić restrukturyzację kosztową skonsolidowanych operatorów — co powinno przynieść oszczędności w sferze opłat za interconnect i dzierżawę łączy, a także kosztów zarządu i sprzedaży — i mielibyśmy na rynku ciekawego gracza — uważa Michał Marczak, analityk DI BRE.
Radosław Solan, analityk BDM PKO BP, jest przekonany, że prędzej czy później dojdzie do połączenia Netii i Dialogu.
— Gracze finansowi, którzy zdecydowali się startować w przetargu na Dialog, raczej nie zapłacą za spółkę więcej niż Netia. Chyba że ktoś wpadnie na pomysł, żeby dziś kupić operatora nieco drożej, żeby — wykorzystując poprawę koniunktury w branży — za rok upublicznić go z zyskiem — dodaje Radosław Solan.