Ceny urządzeń fiskalnych wzrosną
Firmy boją się kolejek w Ministerstwie Finansów
KONIECZNE OGRANICZENIE: Zarządy firm będą musiały zweryfikować swoją ofertę, gdyż niemożliwa będzie ponowna homologacja takiej ilości sprzętu, jaka znajduje się w tej chwili na rynku — mówi Bogusław Łatka, prezes firmy Optimus iC. fot. ARC
Rozporządzenie Ministerstwa Finansów dotyczące urządzeń fiskalnych budzi obawy producentów tego sprzętu. Koszty wprowadzenia zmian z pewnością odbiją się na cenach urządzeń.
Nowe przepisy, które obowiązują od 1 stycznia 2000 r., nakładają obowiązek wyposażenia w zasilanie akumulatorowe wszystkich kas i drukarek fiskalnych oraz ponownej ich homologacji. Producenci zgodnie twierdzą, że nowelizacja ustawy była konieczna. Nowe regulacje dotyczą prostych urządzeń, gdyż te bardziej skomplikowane mają zasilanie bateriami. Wyeliminowane ze sprzedaży zostaną urządzenia, które homologację dostały kilka lat temu, a teraz nie spełniają podstawowych kryteriów technicznych. Znikną też z rynku małe firmy, których nie będzie stać na kosztowny proces homologacji i nie zdołają szybko wprowadzić zmian w oprogramowaniu.
Szybkie zmiany
Wyposażenie kasy i drukarki fiskalnej w zasilanie akumulatorowe polscy producenci uważają za dosyć poważną operację.
— Polskie firmy mogą być bardziej elastyczne i szybsze w procesie wymiany oprogramowania, gdyż po prostu są na miejscu. Głównie zależy to od programistów polskich i zagranicznych firm — twierdzi Bogusław Łatka, prezes firmy Optimus iC.
Polskie kasy w większości mają już wbudowane baterie w wersji podstawowej.
— Nie zmusiły mojej firmy do tego regulacje prawne, takie są potrzeby rynku — mówi Janusz Substelny, kierownik marketingu w firmie Elzab.
W przypadku zasilania akumulatorowego, mogą pojawić się problemy dotyczące drukarek fiskalnych współpracujących z komputerami PC. W razie ewentualnej awarii energii elektrycznej, wydruk jest niemożliwy, nawet jeśli drukarka wyposażona jest w opcję zasilania bateriami. Pecety zasilane są energią elektryczną. Dlatego też duże placówki handlowe, takie jak supermarkety, decydują się na zakup generatora lub dodatkowego systemu UPS.
Problemy z homologacją
Wśród producentów pojawiają się obawy związane z wymogiem ponownej homologacji. Firmy boją się, że mogą powstać potężne zatory w Ministerstwie Finansów, zwłaszcza jeżeli większość przedsiębiorstw zgłosi urządzenia pod koniec roku. Polskie firmy, takie jak Posnet, Optimus iC czy Elzab opanowały w tej chwili około 60 proc. rynku. Firmy te będą jednak zmuszone do zmniejszenia liczby modeli, które znajdują się w sprzedaży. Niemożliwa będzie ponowna homologacja średnio 20 modeli jednej firmy. Rozporządzenie MF z pewnością umocni pozycję krajowych firm na rynku, choć niektórzy podchodzą do tego z dystansem.
— Nowe przepisy mogą okazać się korzystne dla zagranicznych firm, gdyż oferują one wąską gamę produktów. Zazwyczaj są to 2-3 modele, zatem firmy te mogą okazać się szybsze we wprowadzeniu zmian — mówi Janusz Substelny.