Ceny żywności znów rosną
Po raz pierwszy od kilku miesięcy w pierwszej połowie września wzrosły ceny żywności — podał GUS. Ekonomiści twierdzą, że to normalne, i nie grozi spadkowi inflacji.
W pierwszej połowie września ceny żywności i napojów bezalkoholowych były o 0,4 proc. wyższe w porównaniu z pierwszą połową sierpnia oraz o 0,6 proc. w porównaniu z drugą — podaje GUS.
— Skończyła się już sezonowa nadpodaż płodów rolnych i sytuacja wraca do normy — powiedział Mirosław Gronicki, główny ekonomista BIG BG.
Potwierdzają to opublikowane dane: co prawda w stosunku miesięcznym w pierwszej połowie września ceny owoców spadły niemal o 10 proc., jednak ceny warzyw, które spadały w lipcu i sierpniu, wzrosły o 13,6 proc. Co ciekawe — wskaźnik cen żywności i napojów bezalkoholowych obliczony z wyłączeniem owoców i warzyw wyniósł 100,0 proc. zarówno w stosunku do pierwszej, jak drugiej połowy sierpnia. Oznacza to, że wyłączając owoce i warzywa żywność ani nie taniała, ani nie drożała.
Ekonomiści są zgodni, że — mimo niewielkich wzrostów cen żywności — ich wpływ na procesy dezinflacji będzie raczej znikomy.
— Żywność co roku zaczyna drożeć właśnie we wrześniu. Z drugiej strony w 2000 r. mieliśmy silny impuls inflacyjny w tym okresie, baza statystyczna jest więc korzystna. Mamy bardzo słaby popyt wewnętrzny, który mimo spadku podaży raczej nie pozwoli na zbyt duży wzrost cen żywności — mówi Mirosław Gronicki.
Jego zdaniem, we wrześniu inflacja roczna może spaść nawet poniżej 5 proc. W sierpniu inflacja wyniosła 5,2 proc.