PGF chce wprowadzić na giełdę część detaliczną grupy, która pieniądze przeznaczy na przejęcia sieci.
CEPD, prowadząca sieć aptek spółka z Polskiej Grupy Farmaceutycznej (PGF), chce być liderem regionu na rynku aptecznym. Wraca do planów akwizycyjnych, które zawiesiła na czas kryzysu. Jeszcze w tym roku chce kupić sieć z Europy Środkowo-Wschodniej.
— Na celowniku mamy spółki z pierwszej trójki na danym rynku. W 2011 r. chcemy przejąć 1-2 firmy. Pierwsza akwizycja możliwa jest jeszcze w tym roku — zapowiada Maria Wiśniewska, prezes CEPD.
Spółka już teraz jest drugą do co wielkości siecią w Europie, jeśli uwzględnić apteki franczyzowe i partnerskie. Z siecią 870 własnych placówek zajmuje czwarte miejsce.
— Chcemy być numerem jeden — mówi Maria Wiśniewska.
Po pieniądze na akwizycje zwróci się do inwestorów. Rozważa kilka możliwości.
— Jedną z nich jest giełda. Nie ograniczymy się do warszawskiego parkietu, bierzemy pod uwagę wszystkie giełdy regionu, m.in. Litwy, Łotwy, Czech i Słowacji — informuje Maria Wiśniewska.
Dodaje, że jeśli znajdzie się fundusz private equity z ciekawą ofertą, CEPD się nad nią zastanowi. Drzwi są otwarte też dla inwestorów prywatnych.
Według Marka Czachora, analityka Erste Securities, GPW jako największa w regionie, daje najwięcej możliwości pozyskania kapitału.
— Z drugiej strony na rynku pierwotnym mamy wysyp ofert. Trudniej jest się przebić — mówi Marek Czachor.
Wabikiem dla inwestorów mają być dobre wyniki placówek detalicznych.
— Przeciętna apteka Dbam o Zdrowie, należąca do CEPD, osiąga o 15 proc. wyższą sprzedaż niż przeciętna apteka na rynku — mówi Maria Wiśniewska.
Efektywność placówek ma być tarczą obronną przeciwko nowej ustawie refundacyjnej. Część detaliczna jest szczególnie narażona na negatywne skutki nowego prawa. Po pierwsze, apteki nie będą mogły różnicować cen leków refundowanych. Po drugie, możliwości reklamy zostaną znacznie ograniczone. PGF nie obawia się jednak, że ewentualne problemy części detalicznej, pociągną w dół wyniki grupy.
— Staramy się zdywersyfikować działalność. Część apteczna przynosi 37 proc. przychodów grupy — mówi Jacek Szwajcowski, prezes PGF.
Według Marka Czachora, ustawa refundacyjna studzi zapędy inwestorów, którzy obawiają się negatywnego wpływu ustawy na wyniki spółek sektora.
Wyniki skonsolidowane PGF po I kwartale nie zapowiadają problemów. Sprzedaż wzrosła o 20 proc., do 1,68 mld zł, a zysk netto o 21,4 proc., do 17 mln zł. Spadła natomiast marża — o 1,2 pkt proc., do 11,7 proc. Rentowność netto, podobnie jak rok temu, wynosi 1 proc.